Do jednych coś trafia wprost, innym tłumaczy się na około, jeszcze innym metafizycznie, jeszcze innym na wiarę. Ale każdy widział łyżwiarza figurowego kręcącego piruety, albo skoczka do wody kręcącego salta. A więc w tym przykładzie chodzi o zwykłą, najzwyklejszą zasadę zachowania momentu pędu. Ale jeśli przysłuchać się uważnie wyjaśnieniom na filmie, to warto także zwrócić uwagę na rzeczywisty fakt, że w ruchu obrotowym bryły prędkość kątowa nie zależy od odległości od osi obrotu...
Kategorie
środa, 9 września 2020
poniedziałek, 31 sierpnia 2020
SE20/21E01
Zaczynamy nowy sezon. W okrojonym składzie, w sumie w innym miejscu, ale za to ze sprecyzowanym programem. Może nawet wdrożymy sobie jakieś spektakularne zmiany. Na razie jednak rozpoczęliśmy od dorocznego kursu instruktorskiego SGI na niedalekiej północy, który choć w skromnym składzie, to jednak był pracowity. Zaproponujemy nawet organizację zimowej edycji u nas i zobaczymy jaką dawkę fizyki ludzie są w stanie znieść.
Sam kurs nie był jakimś szczególnym dowodem, może raczej kropką nad "i", że jestem jednym z nielicznych instruktorów, którym się nie ufa, bo do analizy i tłumaczenia używam fizyki właśnie. Takie wyróżnienie. Ale nie zmienię zdania, że dla instruktorów to jest ważna sprawa i na wszelakich kursach dla nich tego najbardziej brakuje. Wiem, że wolą się dowiadywać jak zbierać pieniądze, albo jak krzewić ducha... rozumiem to. Rozumiem nawet kaligrafię, bo to też jest fajne. Szkoda tylko, że potem często na treningach padają farmazony, czasem ćwiczącym robi się krzywdę, a czasem ich ogłupia, czasem tworzy fałszywe przeświadczenie, że coś się dobrze rozumie. To chyba cecha większości, jeśli nie wszystkich, fajterów niekontaktowych. Ale my bawiliśmy się dobrze, organizator imprezy spisał się pierwszorzędnie...
niedziela, 31 maja 2020
Osiągnięcie
poniedziałek, 18 lutego 2019
Jestem praktykiem... albo teoretykiem
niedziela, 21 stycznia 2018
Gawędy o fizyce
środa, 22 marca 2017
Fizyka dla chętnych
środa, 31 sierpnia 2016
Gawędy o fizyce i innych duperelach
środa, 20 lipca 2016
Szkiełko i oko
sobota, 25 czerwca 2016
Gawędy o metafizyce
sobota, 18 czerwca 2016
Ty w sobotę, ty w sobotę też nie możesz, Bo na lekcje ganiasz, tralalala
wtorek, 14 czerwca 2016
O fizyce... gawędy
- No, widziałem.
- Dokładnie?
- Dokładnie.
- Cierpisz?
- Ehe!
piątek, 27 maja 2016
Wznosić i pchać
sobota, 23 kwietnia 2016
erównasięemcekwadrat + dodatek
- Zamieniasz energię z ATP na skurcz mięśni, czyli ruch.
- Od biedy zamieniasz energię sprężystości mięśni na ruch. Będzie słabo.
- Możesz próbować zamienić nieco energii potencjalnej wysokości na ruch. W niektórych przypadkach może być efektywnie.
- Jeśli się zatrzymałeś, musisz coś ze sobą zrobić, żeby ruszyć (pkt. 1,2,3). Możesz liczyć na zasadę zachowania pędu lub momentu pędu, ale nieszczególne na energię z Ziemi, z kosmosu, emcekwadrat, ani tym bardziej na KI!!!
piątek, 22 kwietnia 2016
Gawędy o fizyce ... znowu
- Tu czerpiemy energię.
- Ale skąd?
- Z kosmosu?
- A tu?
- Tu z Ziemi?
niedziela, 10 kwietnia 2016
Gawędy o fizyce
- Trzeba robić kime!
- Ale po co?
- Żeby było silniej!
- Ale dlaczego będzie silniej?
- Bo tak!
- A w powietrze też będzie silniej?
- Też!
- Ale jak to? Skoro w powietrze to jest w nic? [1]
- Yyyyyy...
- To może zrobimy instruktorom prelekcję o tym jak używać siły?
- Nie ma po co! My wierzymy w swoje, wy w swoje. Sztuki walki to nie fizyka!
- Yyyyyy ... metafizyka? [2]
----------------------------------------------------------------------------
[1] Siła jest miarą oddziaływania MIĘDZY ciałami.
[2] Jeśli uderzasz w powietrze kime przyda ci się aby chronić stawy przed balistyczną kontuzją. Będziesz mógł generować większą prędkość. Jeśli uderzasz w worek kime przyda ci się, aby uchronić stawy przed kontuzjami przeciążeniowymi, ale i to nie zawsze. Jeżeli uderzasz w przeciwnika kime przyda ci się aby zredukować rozpraszanie energii w mięśniach i stawach. Będzie mocniej, ale to dzięki temu, że nie będzie słabiej.
poniedziałek, 28 marca 2016
Nowe wcielenie Njutona
piątek, 25 marca 2016
piątek, 22 stycznia 2016
hiji, enpi, elbow, etc.
Sport injury specialist with excellent grade in 1/7/1998 from Olympic Academy of Athletic leaders.
Karate examiner of Egyptian karate Federation from 11 years.
Manager of karate section of Bank Ahly club.
Lecturer at the Egyptian Karate Federation for: Karate Athletic injuries & drug doping, karate movement science.
The highest ranking student degree at Olympic Academy of Athletic leaders with excellent grade in all branches.
Jego osiągnięcia sportowe to:
- 1st position in national championship in August 1974 kumite group kumite Zamalek club under 16 years,
- 1st position in national championship in 2007 kata,
- 1st position in the professor’s championship in September 2000 Giza kata.
- uraz powstaje głównie z powodu powtarzalnego napięcia i obrotów nadgarstka (!), ponieważ prowadzi do silnego skurczu prostowników nadgarstka,
- łokieć nie będzie mógł być całkowicie zablokowany,
- siła reakcji powstająca w chwili zderzenia ręki z celem będzie musiała być skumulowana w stawie łokciowym i mięśniach wokół niego,
- nie będzie możliwe maksymalne skurczenie mięśni przedramienia.
A co jeśli karateka uderza z łokciem skierowanym na dół? Ano wtedy:
- ustawienie łokcia zapobiega ponadnaturalnemu rozciągnięciu stawu,
- na skutek obrotu nadgarstka (!) bez obracania łokcia, układ kości przedramienia ma się uformować tak, że staw jest bardziej chroniony,
- siła reakcji będzie się kumulować bardziej w mięśniach ramienia niż w tych okołostawowych,
- mięśnie przedramienia będą mogły maksymalnie się kurczyć podczas obrotu nadgarstka, nie będzie kolizji wyrostka łokciowego z bruzdą wyrostkową (ciekawe czy dobrze przetłumaczyłem?).
A oto co o łokciu tenisisty pisze portal www.achillesmed.pl:
„Łokieć tenisisty” jest bolesną dolegliwością mającą swe źródło w zmienionej patologicznie okolicy przyczepu ścięgien mięśni prostowników nadgarstka do kości nadkłykcia bocznego kości ramiennej [...]. Tenisiści – zarówno zawodowcy jak i amatorzy – stanowią zaledwie 10% wszystkich pacjentów z problemem „łokcia tenisisty”; bardzo często na tę przypadłość zapadają ludzie pracujący na co dzień z komputerem (sekretarki, pracownicy biurowi, informatycy, etc.) – chodzi o specyficzny układ rąk podczas pisania na klawiaturze komputera, a także ludzie wykonujący ruchy nadgarstka typu wkręcanie śrubokrętem z silnym zaciskiem ręki (!)(ortopedzi, elektrycy) [...]. Przyczyną rozwinięcia zmian degeneracyjnych jest najczęściej długo trwające przeciążenie mięśni z powtarzającymi się mikrourazami na ich przyczepie do kości. W tenisie aktywnością która powoduje odgięcie grzbietowe nadgarstka (do góry) i napięcie w mięśniach jest niemalże każdy typ uderzenia. Zauważono, iż zawodowi gracze, którzy skarżą się na „łokieć tenisisty”, wykazywali zwiększoną aktywność prostowników nadgarstka w trakcie uderzenia i tuż po uderzeniu piłki.
W dalszej części swoich wywodów autor posługuje się senseiem Nishiyamą dla zobrazowania jak powinno wyglądać uderzenie z łokciem skierowanym w dół. Pojawia się jedno z fajniejszych zdjęć senseia, czyli to:
Uuuuuu, a więc to jest łokieć w dół? Czyli oprócz obrotu dochodzi jeszcze zgięcie? Utrzymanie kierunku w dół z jednoczesnym mocnym obrotem nadgarstka to nie lada sztuka, a więc autor artykułu dopuszcza także zgięcie w łokciu? No to zacytujmy fragmenty artykułu prof. dr hab. inż. Krzysztofa Kędziora z Politechniki Warszawskiej gdzie jest taki oto rysunek:
I choć pan profesor rozważa przypadek statyczny, to wśród wielu ciekawych zdań jest też, że:
Siłami wewnętrznymi w analizowanym układzie są: wypadkowa siła mięśniowa F oraz siła reakcji w stawie R. Ponieważ promień rGZ jest dużo większy od rF, z równania (2) wynika, że siła mięśniowa, głównie rozwijana przez mięsień dwugłowy ramienia (w artykule nie chodzi o uderzenie, a o trzymanie), jest kilku- lub kilkunastokrotnie większa od ciężaru trzymanego w ręce. Przy dużych wartościach GZ, rzędu 100 N, siła reakcji w stawie R jest także kilku- lub kilkunastokrotnie większa od GZ, co z kolei wynika z równania (1).
A to daje np. wartość 10*100N co odpowiada ciężarowi 100kg :-) Z tego wynika, że jeśli ochronimy nadgarstek, żeby ochronić także łokieć to i tak w dłuższej perspektywie zniszczymy go innym sposobem. :-).
Ale na szczęście jest jeszcze jedna alternatywa (którą realizują także praktycy shorin ryu) i tą sobie rozwijamy na treningach sobotnich w klubie :-)
czwartek, 31 grudnia 2015
Trening musi zostać odbyty :-)
Po kilku pierwszych sekundach udzielił reprymendy, że jeśli zrobię tak jeszcze raz to nabiję sobie coś co guza nie będzie już przypominało. A Mister Twister nie rzuca słów na wiatr i wie co jest stawką treningu. Bo Mister Twister to 4.5 km najbardziej zakręconej sztucznej trasy rowerowej w Polsce i ona jest tuż za moim domem. Jeśli nie wiesz do czego jest zdolna grawitacja i jak z nią współpracować to ... guz. Jeśli nie wiesz jak użyć bezwładności to ... lot. Jeśli nie rozróżniasz energii kinetycznej od potencjalnej i od energii ki :-) to musisz pedałować jadąc w dół. Jeśli to wszystko rozumiesz i stosujesz to masz najprawdziwszy, dynamiczny trening równowagi, czucia głębokiego i odwagi. Inny niż deski, supermany, donice i tym podobne. Jeśli Twistera przejechałeś szybko to znaczy, że mięśnie działają jak powinny i napinają się gdzie potrzeba, a rozluźniają gdzie należy.
TMZO :-))

























