Kategorie

archiwum (2) fizyka (70) fotografie (50) głupie (7) historia (77) inne (75) karate (99) kata (37) książki (21) multimedia (118) nie wiem już co (18) obozy (18) recenzje (10) rycerka (10) samoobrona (7) seminaria (18) sponsorzy (2) sport (28) technika (85) trening (225) turnieje (17) virtualny sensei (3) ważne (140) wiedza (152) zapisy (10)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ważne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ważne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 lutego 2023

Idzie nowe

 Napiszemy wkrótce więcej, ale Iga wypływa na szerokie wody.


wtorek, 29 czerwca 2021

Żyjemy

Jesteśmy, żyjemy, działamy. Pandemię przeżyliśmy mocno rozrzedzeni, ale sekcja instruktorska działa cały czas. W czasie wakacji zapraszamy zainteresowanych zaawansowanych, którzy mają ochotę ćwiczyć z nami. Treningi w Bielsku we wtorki, czwartki i niedziele, a wszystkie szczegóły wyjaśnimy telefonicznie lub mailowo. Gdyby ktoś pytał jak ćwiczymy, to odpowiadamy, że tak:


Pierwszy brązowy pas KWF już w klubie jest...



piątek, 17 stycznia 2020

Duperele vol. 11


Od jakiegoś czasu shotokan chyba szuka tożsamości i sensu. Dzieje się tak pewnie w opozycji do tak zwanego nurtu tradycyjnego i zapewne w kontrze do karate sportowego czyt też olimpijskiego. I pewnie z drogą jaką obrały szkoły karate kontaktowego wywodzące się z nurtu kyokushin też im "nie po drodze". Z takiego poszukiwania pewnie może wyjść coś dobrego co uwiarygodni aspiracje shotokanu do bycia rasową sztuką walki. Na razie te próby, w których widać jak na dłoni, że to jak się trenuje przekłada się na to jak się potem walczy są jakie są, ale zawsze na początku jest trudno. W myśl powiedzenia: "im więcej krwi na macie, tym mniej potu w walce":

To jest chyba częściowo polski pomysł:

Tu już sprawa międzynarodowa:

Tak się ludzie bawią już od dawna i widać, że karate to za mało:


A to najnowszy/antyczny pomysł:

wtorek, 14 stycznia 2020

Hitotsu...

Na początku miesiąca mieliśmy inspekcję Komisji Technicznej SGI. To dobrze, lubię jej szefa, bo zawsze to lepiej uczyć się od lepszych a gorzej od gorszych. Mówi się, że od gorszych też można, bo zawsze się człowiek czegoś nauczy. Choćby i tego co jest gorsze...








 

wtorek, 26 listopada 2019

KONKURS

OGŁASZAM KONKURS.

Klub potrzebuje nowe logo . Na koszulkę, bluzę, czapkę, samochód itp. Małe zgrabne, kolorowe lub nie. Co można wygrać? Sławę na świecie jeśli będziemy nosić. Jakie są warunki? Tylko jeden. Logo musi odzwierciedlać ideę: KEIKO to JA. Tylko tyle. Wiadomo, że nie może to być plagiat, cudza grafika, ukradzione i tym podobne. Musi być nasze. Czas start...

niedziela, 29 września 2019

Możę to ostatecznie rozwieje wątpliwości?

Bo to już od 1902 roku...


Za Wikipedią:


Zespół opóźnionego bólu mięśniowego (DOMS – ang. delayed onset muscle soreness) – ból mięśni pojawiający się w ciągu 24-72 godzin po intensywnym wysiłku. Ustępuje po 5–7 dniach, nazywany popularnie „zakwasami”. „Zakwasy” kojarzone są błędnie z występowaniem kwasu mlekowego w mięśniach. W istocie kwas mlekowy zostaje wypłukany z tkanki mięśniowej przez przepływającą krew już w 1-2 godziny po intensywnym wysiłku i jest zużywany przez wątrobę do różnych procesów, a zatem nie zalega on w mięśniach po wysiłku.

Najszerzej akceptowana naukowo hipoteza wyjaśniająca powstawanie "zakwasów" wskazuje jako ich przyczynę mikrourazy strukturalnych włókien mięśniowych. Gdy podczas ćwiczeń napięty pod obciążeniem mięsień rozciąga się zamiast kurczyć, powstaje więcej uszkodzeń tkanki mięśniowej, tj. rozerwanie połączeń pomiędzy aktyną a miozyną czy poprzerywanie błon otaczających włókna mięśniowe. Rozciąganie jest efektem działania siły większej niż siła mięśnia i ma na celu wyhamowanie ruchu i ochronę stawów przed uszkodzeniem. Przykładem aktywności rozciągającej w ten sposób mięśnie jest zbieganie ze wzniesienia.

Ból mięśni spowodowany jest przez mikrourazy oraz napływające do miejsca uszkodzenia komórki usuwające skutki stanu zapalnego, które wydzielają czynniki aktywujące komórki macierzyste mięśni szkieletowych (komórki satelitowe). Z tych komórek ok. piątego dnia powstają włókna mięśniowe.


Obecnie postuluje się zapalny mechanizm tego zespołu, polegający na uwrażliwieniu receptorów, czyli obniżeniu progu pobudliwości zakończeń nerwowych o typie receptorów bólowych, czyli nocyceptorów przez mediatory stanu zapalnego, uwolnione na skutek uszkodzeń komórek mięśniowych. Mediatory stanu zapalnego najprawdopodobniej stymulują procesy naprawcze drobnych uszkodzeń w ultrastrukturze komórek tkanki mięśniowej, powstałych w trakcie intensywnego wysiłku fizycznego. Nasilenie zespołu DOMS nie musi odzwierciedlać wielkości uszkodzeń. W dużej mierze zależy bowiem od osobniczego progu wrażliwości nocyceptorów, oraz od wpływu innych procesów zapalnych toczących się w organizmie.
Zespół DOMS został opisany po raz pierwszy w 1902 przez Theodore Hougha, który wysunął hipotezę, że ten rodzaj bólu jest rezultatem uszkodzeń wewnątrz mięśnia. Nasilenie zespołu DOMS zależy od rodzaju wykonanego wysiłku oraz dominującego typu skurczu włókien mięśniowych (ekscentryczne, izometryczne, koncentryczne). 

niedziela, 22 września 2019

wtorek, 3 września 2019

Koniec i początek

Zmieniliśmy miejsce, zmniejszyliśmy ekipę (choć na zdjęciu to nie wszyscy i w dodatku podczas pożegnania Agaty) i kategorycznie do sekcji zaawansowanej nie przyjmujemy w tym roku nikogo. No chyba, że wydarzy się coś niezwykłego. Ale jak często wydarza się coś niezwykłego? Wyszkoliliśmy kolejne brązowe pasy, ekipa się wzmocniła, trenujemy. Miejmy nadzieję, że coraz mądrzej... Kolega B pyta, czy to ciągle jeszcze karate? Jeszcze tak.


czwartek, 25 lipca 2019

Nareszcie

To jest rzecz, nad którą ubolewam. Naukowych publikacji o treningu karate nie ma. Odważę się powiedzieć, że nie ma nawet rozsądnych nowoczesnych, mądrych książek o technice. Może jest tak dlatego, że gdyby jakiś mistrz spisywał swoje ważne myśli to po latach by się okazało, że mienił zdanie całkowicie i teraz upiera się dokładnie tak samo jak upierał się kiedyś tylko w odwrotnej sprawie. Kwestia techniki w karate jest więc stracona, a już od strony fizyki kompletnie zaprzepaszczona na rzecz energii z ziemi i kosmosu, natomiast w kwestii treningu fizycznego można się wspierać wiedzą z dyscyplin podobnych/pokrewnych. Inni być może zdają sobie sprawę lepiej jak bardzo ogólny trening fizyczny jest ważny i korzystny. Ktoś jeszcze lubi obrazki to niech wyda 17pln będąc na wczasach i kupi lipcowy numer BikeBoard bo tam coś dla was ludzie wszyscy:

Ja w ogóle jestem miłośnikiem twórczości Pani Kozeli, której artykuły możęcie poczytać na stronie czasopisma. Uczcie się.

niedziela, 23 czerwca 2019

Start

Rozpoczynamy treningi wakacyjne. Niektórzy na wakacjach odpoczywają, więc ich wyprzedzimy :-). Treningi w lipcu (od 25 czerwca! :-) i sierpniu aż do wyjazdu na kurs instruktorki do Tucholi, w każdy
  • wtorek: od 18.30 do 20.00
  • czwartek: od 18.30 do 20.00
  • niedzielę (tylko dla grupy instruktorskiej): od 19.00 do 20.30 
Uwaga!
Treningi NIE SĄ przeznaczone dla najbardziej początkujących. Dla nich zajęcia dopiero we wrześniu.

Letnie dojo już gotowe


czwartek, 13 czerwca 2019

KONIEC

Po 17 latach zamykamy sekcję w Czechowicach. Dziś odbył się ostatni trening, historia tego miejsca dobiegła końca. Plany powakacyjne nie są jeszcze sprecyzowane, póki co nie ma alternatyw. Tymczasem krystalizuje się plan treningów wakacyjnych, na które przenosimy się do Bielska. Termin rozpoczęcia zostanie podany wkrótce (poniedziałki i czwartki od 18.30), ale uwaga! treningi będą zamknięte dla osób początkujących, a dostępne tylko dla umysłowo zaangażowanych. Tematyka obejmować będzie przygotowanie do egzaminów na brązowe i czarne pasy, zaawansowaną interpretację kata bassai i kanku oraz strategie kumite z mocnym naciskiem na walkę daleką od sportowej i będzie do pewnego stopnia przygotowaniem do kolejnej edycji kursu instruktorskiego w Tucholi. No i potrzebne będą rękawice. Szczegóły wkrótce.

Cześć.


piątek, 17 maja 2019

Uwierzyli

Są takie dziedziny wiedzy, że nie uwierzę jeśli nie poczuję. I na nic nie zda się czyjeś opowiadanie, że to działa, że inni skorzystali, że tak musi być, bo ktoś gdzieś pokazał, że tak jest. Ja tak mam, że nie wierzę. I pani magister też tak miała, bo na kurs pojechała sceptyczna. Nie wierzę nawet w to co mówiła, że na kursie wszyscy byli zadowoleni i każdy poczuł skuteczność. Nie wierzę nawet w to co mówił Zbyszek, że mu lepiej, albo Marek, że jest fajnie, Asia, tobie też nie uwierzyłem.
Dopiero jak przylepiła taśmę na moją szyję...


Koniec

W połowie czerwca w tym roku sekcja czechowicka kończy swoją czechowicką historię. Po 17 latach trenowania w jednym miejscu wygoni nas z naszego ulubionego dojo reforma oświaty :-) To jest ciągle jeszcze specyfika klubów sportowych, że korzystają w wielu przypadkach z sal gimnastycznych w szkołach i zawsze tak jest, że szef szkoły może się pogniewać i nas wyrzucić. Ale tym razem chyba tak nie było, mimo że sytuacja oświatowa jest daleka od idealnej. No i okazało się, że mimo zgrzytów, że duzi nie powinni być w szkole z małymi z dojo/szkoły wygania nas ... żłobek :-)
Gdzie się podziejemy w przyszłym sezonie tego jeszcze nikt nie wie. Może nas nie będzie?

sobota, 13 kwietnia 2019

Dobre złego początki...

Dwaj bracia, jeden zjadł zęby na karate, jeździ po całym świecie, uczy się od sław, jeździ na Okinawę do kolebki karate, by poznać korzenie tej sztuki walki...  drugi jest początkującym zawodnikiem UFC, którego sportowy rekord wynosi 7:2. I to ich spotkanie sprowokowany podstępnym komentarzem w internecie miało się skończyć fajnym filmem. I tak się skończyło, film jest fajny, obnaża wszytko co może obnażyć, a dodatkowo Jesse okrasił to jeszcze swoimi komentarzami :-)

niedziela, 9 grudnia 2018

Kupcie, bo nie pożyczę...

Są tacy ludzie, którym nawet chętnie dam zarobić. Dwadzieścia z górką lat temu kupiłem książkę o ninja :-) i już tam czytałem o kontroli organizmu na mrozie, wodzie  itp. To jednak była książka z bajkami i takie mnie drażnią. Wolę potwierdzone badaniem fakty. Nie cierpię mówienia, że coś jest tak, bo tak ma być podczas, gdy równie łatwo znaleźć prawdy przeciwne. Ale Wim Hof mnie interesuje. Także dlatego, że sam na sobie potwierdzam, że co najmniej część jego doświadczeń jest prawdziwa.
I jeszcze jedno jest fajne. Po tygodniu rzetelnej pracy otrzymuję efekty utwierdzające w sensowności wybranej drogi. Nie ma tam kolorowych pasów potwierdzających zaawansowanie, nie muszę słuchać "jedynie słusznych" argumentów, nie muszę robić rzeczy, które działały sto lat temu i teraz są głównie na pamiątkę.
Aha, i jednym ciurkiem przeczytałem 8 stron. Znaczy, że wciąga :-)


sobota, 17 listopada 2018

Zima idzie, zakwitną morsy

Niektórzy ciągle jeszcze mają kłopot z tym, żeby wejść do zimnej wody, nawet się z tego śmieją gdy kto inny wchodzi, ignorują dobry wpływ chwilowego zimna, a okazuje się, że Iceman ma swoje "dojo" w Przesiece w polskich Karkonoszach. To co wyprawia zaczyna mnie interesować. Dodatkowo ktoś wreszcie postanowił go zbadać i opisać naukowo. Czyli może kiedyś przebadają też tych, którzy szastają swoją energią na lewo i prawo:




Tutaj Iceman czyli Wim Hof idzie na Śnieżkę:

Tutaj Iceman uczy oddychać:


No i tutaj coś jeszcze:
KLIKNIJ

sobota, 9 czerwca 2018

KONIEC SEZONU


Dla tych, którzy w wakacje odpuszczą całkowicie polecam coś lekkostrawnego:


piątek, 3 listopada 2017

Kwizzz

Znajdź najważniejszy szczegół na zdjęciu:


niedziela, 4 czerwca 2017

Koniec sezonu

Już niewiele zostało do zakończenia treningów w tym sezonie. O ile dobrze pamiętam na 24 czerwca zaplanowaliśmy pożegnalne ognisko i mecz, który rozwieje wszelkie wątpliwości. Na zapomnijcie, zaplanujcie, bądźcie...
W lipcu treningów nie będzie, życie pokaże czy spotkamy się w sierpniu czy wrześniu, ale w ostatni weekend sierpnia, zgodnie z planem, instruktorzy SGI spotykają się w Tucholi.

sobota, 1 kwietnia 2017