Kategorie

archiwum (2) fizyka (70) fotografie (50) głupie (7) historia (77) inne (75) karate (99) kata (37) książki (21) multimedia (118) nie wiem już co (18) obozy (18) recenzje (10) rycerka (10) samoobrona (7) seminaria (18) sponsorzy (2) sport (28) technika (85) trening (225) turnieje (17) virtualny sensei (3) ważne (140) wiedza (152) zapisy (10)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 lipca 2024

A jednak...

 Miało nie być, ale jednak się zrobiło; zdjęcie lipca 2024...

piątek, 14 czerwca 2024

Nowe rozdanie


Po wielu perypetiach proces formalnej likwidacji klubu jest już na ukończeniu. Nie sądzę abyśmy kiedykolwiek wrócili do takiej formy działalności. Zamknęliśmy już wszystkie sekcje, nie trenujemy dzieci i nie szkolimy początkujących. Już dawno zrezygnowaliśmy z członkostwa w Polskich Związkach Sportowych i nie ma nas w strukturach SGI. Od tej pory tworzymy nieformalną grupę sympatyków karate trenującą wspólnie pod patronatem KWF Polska. Trenujemy tylko w grupie zaawansowanej, zdajemy egzaminy i uczestniczymy w aktywnościach KWF. I tylko do takiej grupy zapraszamy chętnych.

Jeśli ktoś szuka klubu dla swojego dziecka lub jest początkującym niech zwróci się do wielu ośrodków karate w naszym regionie. Ma do wyboru sportowy kombinat ATEMI, może będzie zadowolony z karate tradycyjnego w klubie TSUME, może zagrzeje miejsca w czechowickim kyokushin-kan. "Keiko" może zaoferować wszystko co jest w karate dla zainteresowanych zaawansowanych oprócz formalnych struktur.

Prawdopodobnie nie będzie już działał w tej formie nasz blog. TRochęgo wyczyścimy i będzie świadczył o 22 letniej historii. Jego formuła się wyczerpała, teraz wszyscy są fejsbukowi, instagramowi czy tiktokowi lub jeszcze jacyś, ale nie jesteśmy tymi formami zainteresowani. Czy to się zmieni? Trudno powiedzieć. Jesteśmy osiągalni mailowo lub telefonicznie i możemy się umówić na wspólny trening. Ciągle działa oferta WSPÓŁPRACA w NAUCE.

Do zobaczenia.

poniedziałek, 11 grudnia 2023

I to mógłby być koniec

... na mojej drodze do stopni i karateckich zaszczytów. 3 dan w tym świecie pomieszania i poplątania zupełnie wystarczy. Ale ten ostatni egzamin, przyznaję, to był najfajniejszy i najmądrzejszy egzamin jaki zdawałem kiedykolwiek włączając to wszystkie naukowe. Wreszcie ktoś poprowadził egzamin tak, że skoro uczeń trenuje karate to na egzaminie pokazuje karate. Nie wysila się na jakieś wymagania z czapy i nie pokazuje rzeczy, które nigdy do niczego nie posłużą, tylko pokazuje to co jest potrzebne. Nie sądzę abym zmienił zdanie, że system egzaminowania stosowany w karate jest mocno przestarzały, a pewnie i ci, którzy tym karate sterują samego systemu nie zmienią... Chyba, że KWF...



niedziela, 2 kwietnia 2023

Zrobiliśmy co trzeba

... i teraz czas na zmiany

 

Czarne pasy zdobyte, po wielu latach, ale w końcu są. Minęło też 21 lat formalnego istnienia i przy tej okazji postanowiłem zamknąć Keiko. A zatem to koniec formalnego istnienia i rozpoczynam procedurę likwidacji klubu. Po zakończeniu tej procedury Keiko dalej będzie istniało, dalej będziemy ćwiczyć, ale już jako grupka pasjonatów, a nie stowarzyszenie rejestrowe. Ze stowarzyszenia nie mieliśmy nic, a KWF Polska nie wymaga od nas dodatkowej struktury.  Nie wiem co miałoby mnie zdopingować do ponownej rejestracji...

niedziela, 19 lutego 2023

Idzie nowe

 Napiszemy wkrótce więcej, ale Iga wypływa na szerokie wody.


wtorek, 2 listopada 2021

Szukam części zamiennych

Po 30 z niewielką górką latach trenowania i ponad 20 latach łożenia na NFZ bez większego korzystania z odłożonych pieniędzy czas na naprawy. Gwarancja dawno minęła, tych części już się nie produkuje, może da się już wydrukować? Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to się może tu zobaczymy za pół roku...

Jak ktoś lubi szukać szczegółów to ma łamigłówkę :-)

Przypomnę tylko gwoli sprawiedliwości, że za rezonans magnetyczny wręczono w 2003 roku nagrodę Nobla z ... medycyny. Fizyka jest wszędzie i pięknie podpowiada, uczy, wyjaśnia. Tylko trzeba chcieć...

 .

wtorek, 29 czerwca 2021

Żyjemy

Jesteśmy, żyjemy, działamy. Pandemię przeżyliśmy mocno rozrzedzeni, ale sekcja instruktorska działa cały czas. W czasie wakacji zapraszamy zainteresowanych zaawansowanych, którzy mają ochotę ćwiczyć z nami. Treningi w Bielsku we wtorki, czwartki i niedziele, a wszystkie szczegóły wyjaśnimy telefonicznie lub mailowo. Gdyby ktoś pytał jak ćwiczymy, to odpowiadamy, że tak:


Pierwszy brązowy pas KWF już w klubie jest...



środa, 6 stycznia 2021

Na ten Nowy Rok

 


W 2020 Keiko osiągnęło pełnoletność. Zbiegiem okoliczności podejmuje też istotnie dla przyszłości decyzje. W pierwszej kolejności rezygnujemy z działania w ramach PZKT. Zmiany jakie zachodzą w polskim i światowym karate są dalekie od naszych zainteresowań i nie chcemy już brać w tym udziału. Na to jesteśmy już za starzy, żeby się w głupoty bawić, niech się inni kłócą i udowadniają czyja racja jest czyjsza. Każda strona ma argumenty swoje i wolno jej je mieć, ale nie musimy ich legitymizować. 

Z tego też powodu to nie ostatni zwrot akcji w tym roku jaki się w Keiko szykuje...

środa, 16 grudnia 2020

30 lat minęło...

 ... 30 lat od pierwszego egzaminu technicznego w karate, ale kończy się także rok pełnoletności Keiko. Na stronie internetowej klubu mamy krótką historię, która kończy się 10 lat temu. Ostatni rok miał być rokiem zmian, ale chyba okazuje się, że jest ostatnim rokiem przed gwałtownymi zmianami. Karate gdzieś zabrnęło, w jakąś ślepą uliczkę. Globalnej reformy nie będzie, musimy sami reformować swoje podwórko...



poniedziałek, 31 sierpnia 2020

SE20/21E01

Zaczynamy nowy sezon. W okrojonym składzie, w sumie w innym miejscu, ale za to ze sprecyzowanym programem. Może nawet wdrożymy sobie jakieś spektakularne zmiany. Na razie jednak rozpoczęliśmy od dorocznego kursu instruktorskiego SGI na niedalekiej północy, który choć w skromnym składzie, to jednak był pracowity. Zaproponujemy nawet organizację zimowej edycji u nas i zobaczymy jaką dawkę fizyki ludzie są w stanie znieść. 

Sam kurs nie był jakimś szczególnym dowodem, może raczej kropką nad "i", że jestem jednym z nielicznych instruktorów, którym się nie ufa, bo do analizy i tłumaczenia używam fizyki właśnie. Takie wyróżnienie. Ale nie zmienię zdania, że dla instruktorów to jest ważna sprawa i na wszelakich kursach dla nich tego najbardziej brakuje. Wiem, że wolą się dowiadywać jak zbierać pieniądze, albo jak krzewić ducha... rozumiem to. Rozumiem nawet kaligrafię, bo to też jest fajne. Szkoda tylko, że potem często na treningach padają farmazony, czasem ćwiczącym robi się krzywdę, a czasem ich ogłupia, czasem tworzy fałszywe przeświadczenie, że coś się dobrze rozumie. To chyba cecha większości, jeśli nie wszystkich, fajterów niekontaktowych. Ale my bawiliśmy się dobrze, organizator imprezy spisał się pierwszorzędnie...




wtorek, 10 marca 2020

Zdjęcie miesiąca

Chłopy patrzą na Happo Bunkai i czują, że zaraz będą się z tym zmagać... ale panna Stevensówna też ma minę nietęgą.
 

Jesteśmy po seminarium treningowym w Człuchowie. Wszyscy w formie, odsapnęliśmy, poopowiadaliśmy i wróciliśmy do swojej roboty.




czwartek, 23 stycznia 2020

Kupamięci

Jak się patrzy na ten obrazek to widać, że przeszczepiliśmy z japońskiego gruntu wszystko. I dobre i złe rzeczy. A może to po prosty mistrzowie z Japonii są normalnymi ludźmi?


wtorek, 14 stycznia 2020

Hitotsu...

Na początku miesiąca mieliśmy inspekcję Komisji Technicznej SGI. To dobrze, lubię jej szefa, bo zawsze to lepiej uczyć się od lepszych a gorzej od gorszych. Mówi się, że od gorszych też można, bo zawsze się człowiek czegoś nauczy. Choćby i tego co jest gorsze...








 

poniedziałek, 16 grudnia 2019

46

Takie coś dostałem w niedzielę na urodziny.  Porządny trening. Jeden jegomość się nie załąpał na zdjęcie, ale był, ćwiczył...


poniedziałek, 11 listopada 2019

czwartek, 31 października 2019

Zdjęcie miesiąca

Takie coś wymyśliłem, że nie zyskało aprobaty...


wtorek, 3 września 2019

Koniec i początek

Zmieniliśmy miejsce, zmniejszyliśmy ekipę (choć na zdjęciu to nie wszyscy i w dodatku podczas pożegnania Agaty) i kategorycznie do sekcji zaawansowanej nie przyjmujemy w tym roku nikogo. No chyba, że wydarzy się coś niezwykłego. Ale jak często wydarza się coś niezwykłego? Wyszkoliliśmy kolejne brązowe pasy, ekipa się wzmocniła, trenujemy. Miejmy nadzieję, że coraz mądrzej... Kolega B pyta, czy to ciągle jeszcze karate? Jeszcze tak.


niedziela, 23 czerwca 2019

Start

Rozpoczynamy treningi wakacyjne. Niektórzy na wakacjach odpoczywają, więc ich wyprzedzimy :-). Treningi w lipcu (od 25 czerwca! :-) i sierpniu aż do wyjazdu na kurs instruktorki do Tucholi, w każdy
  • wtorek: od 18.30 do 20.00
  • czwartek: od 18.30 do 20.00
  • niedzielę (tylko dla grupy instruktorskiej): od 19.00 do 20.30 
Uwaga!
Treningi NIE SĄ przeznaczone dla najbardziej początkujących. Dla nich zajęcia dopiero we wrześniu.

Letnie dojo już gotowe


czwartek, 13 czerwca 2019

KONIEC

Po 17 latach zamykamy sekcję w Czechowicach. Dziś odbył się ostatni trening, historia tego miejsca dobiegła końca. Plany powakacyjne nie są jeszcze sprecyzowane, póki co nie ma alternatyw. Tymczasem krystalizuje się plan treningów wakacyjnych, na które przenosimy się do Bielska. Termin rozpoczęcia zostanie podany wkrótce (poniedziałki i czwartki od 18.30), ale uwaga! treningi będą zamknięte dla osób początkujących, a dostępne tylko dla umysłowo zaangażowanych. Tematyka obejmować będzie przygotowanie do egzaminów na brązowe i czarne pasy, zaawansowaną interpretację kata bassai i kanku oraz strategie kumite z mocnym naciskiem na walkę daleką od sportowej i będzie do pewnego stopnia przygotowaniem do kolejnej edycji kursu instruktorskiego w Tucholi. No i potrzebne będą rękawice. Szczegóły wkrótce.

Cześć.


poniedziałek, 14 stycznia 2019

Arcy tydzień

Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów w Czechowicach spadło tyle śniegu, że utrzymał się do dnia powszedniego. Zaliczyliśmy znowu kilka chwil po zimnym. Ale co najciekawsze, nasze panie od sprzątania szkoły, wreszcie przestały się bać i postanowiły trochę stopy przymrozić. Powodzenie akcji jest w głowie. Im mniej dywagujesz tym więcej zdziałasz.
Sobotę zamknęliśmy nocnym marszem na Skrzyczne. Bo choć w Zamieci jednak nie lecimy w tym roku, to jednak taki sprawdzian w tlenie jest raz na czas w sam raz. Okazało się, że jesteśmy aktualnie w takiej formie wytrzymałościowej, że w śniegu po pas było to najdłużej maszerowane 10 kilometrów. Zajęło nam to 5 godzin, a i tak nie zrobiliśmy zamierzonej pętli. Nie było nawet zimno, nie było lodu. Jedynie kupa śniegu, noc i brak szlaku w kilku miejscach. Trening w niedzielę wymagał już zatem od nas trochę samozaparcia. 


Ale to właśnie niedziela okazała się najbardziej owocna. Bo mój środowy psikus zbierał właśnie plony. Pamiętacie swoje dzieciaki bawiące się nad morzem w wodzie, całe sine z zimna, które nie chciały z tej wody wyjść? Kojarzycie jak sami po wuefie piliście wodę ze wspólnej butelki nie zważając na syf, który roznosicie wtedy między sobą? Zauważyliście jak wasze małe bobasy zjadają psie kupy? Niewiedza znieczula. Skoro mnie poproszono o zastępstwo na treningu dla dzieci, to założyłem, że jeśli będzie dym, to przynajmniej na moje konto, a nie na konto chłopaków sensejów :-) 

Zabrałem dzieciaki na śnieg.

Na 3 i pół minuty, choć może i mniej. Liczyłem się z rodzicielskim lamentem i lament był. A jakże: Kto to widział?! Proszę konsultować! Oby się nie powtórzyło! Czy to jeszcze jest karate?! Zabrakło wyobraźni!
Pominę trzy punkty: 
  1. Karate to jednak sport ekstremalny, sport walki i wymaga się nieco więcej niż gdzie indziej.
  2. Z kim tu konsultować, skoro rodzice zniknęli zanim jeszcze się zajęcia rozpoczęły? Ci, którzy byli, skonsultowali.
  3. Wszystkie dzieci zdrowe, zdolne do sportu, potwierdzone badaniami lekarskimi.
Bo pewnie nikt nie wziął pod uwagę zdobyczy współczesnej nauki. Rozgrzewka była taka, żeby pobudzić krążenie, ale nie spocić w nadmiarze, pobyt na śniegu krótki, żeby się nie zdążyć wychłodzić. Temperatura powietrza nieujemna, brak wiatru, śnieg po kostki. Zapalenia płuc od tego nie ma. Bawełniane, suche karategi tworzy lekką poduszkę powietrzną, która przez chwilę chroni przed zimnem. A może rodzice kupili swoim dzieciom takie eleganckie poliestrowe, które transportując pot dodatkowo chłodzi? Ktoś Wam podpowiedział, żeby takie kupić? Wydawałoby się, że czasy kiedy babcie ględziły, żeby nie biegać, bo się spocisz minęły bezpowrotnie. Babcia wie, że im kto się podczas wysiłku wydajniej poci tym lepszą ma termoregulację? Zabrońcie szczepień, bo ukłucie boli.
No ale dobra, nie każdy przecież musi trenować. To jest prawda oczywista! Ale jeśli już ktoś się za to bierze, niech nie próbuje postępu zatrzymać. Niech go przyspiesza!!!

I, jak pisał klasyk: to by było na tyle, bo na przedzie było co innego.

Aha, Ignacy powiedział, że trening był fajny i śnieg też...

A dobra, jeszcze jedno. Czy ktoś tutaj, oprócz Aśki, wie jakie ciepło właściwe ma woda? I co to jest ciepło właściwe?