Najprostsze kata, najłatwiejsze ruchy. Niektórzy mówią, że tego nie można nazwać nawet "kata". Niech se mówią. I może dlatego w interpretacji się czasami nie starają... ale czasami się starają...
Kategorie
archiwum
(2)
fizyka
(70)
fotografie
(50)
głupie
(7)
historia
(77)
inne
(75)
karate
(99)
kata
(37)
książki
(21)
multimedia
(118)
nie wiem już co
(18)
obozy
(18)
recenzje
(10)
rycerka
(10)
samoobrona
(7)
seminaria
(18)
sponsorzy
(2)
sport
(28)
technika
(85)
trening
(225)
turnieje
(17)
virtualny sensei
(3)
ważne
(140)
wiedza
(152)
zapisy
(10)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kata. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 6 października 2016
sobota, 26 marca 2016
Idzie nowe...
... bo już nawet japońskie JKA zaczyna przywiązywać wagę do niestandardowych rozwiązań odnajdywanych w kata. I tak jak kiedyś nikt się tym nie przejmował i interpretacje ruchów były niestosowalne, tak pewnie po przeróżnych kontaktach z Okinawą, oraz po licznych publikacjach obcokrajowców coś się zmienia nawet u konserwatystów:
Że sprawa możę być nietrywialna pokazuje sensei Dario Marchini:
poniedziałek, 25 maja 2015
Podsumowania
Dla tych, którzy ostatni bimbali i mają zaległości. Heian godan szkoleniowo zrobiony. Teraz będziemy go szlifować w kółko "bez zastanowienia" ;-). Bunkai przeanalizowane, ruchy wyjaśnione, każdy wszystko kuma. Pozostaje ćwiczyć. Dzisiaj do ostatnich fragmentów interpretacji ruchów dorzuciliśmy:
oraz kilka "legloków", które mam nadzieję, że bolały trochę. Tak to wyglądało:
Dla zainteresowanych Heian godan w wykonaniu Aviego Rokah (standard WTKF):
oraz Yoshiharu Osaki (standard JKA):
Poniżej natomiast, wśród 9 godzin relacji ze Światowego Pucharu Karate z Okinawy można szukać pierwowzoru kata Heian w postaci kata Pinan. Trzeba się wysilić podczas szukania, ale oglądać (całą relację) należy koniecznie z komentarzem prowadzących:
piątek, 15 maja 2015
Heian godan
Niektórzy mówią, że grupa Heian kata to nie kata tylko szkoleniowa zabawa :-) Inni za to, że pięć kata Heian to zestaw podstawowych zasad i zachowań samoobrony. Tak chyba uważa też Ian Abernethy skoro bawi się nim tak:
A tutaj najpiękniej narysowany Heina godan, ale nie ma co się dziwić bo Roland Habersetzer może nie jest jakoś specjalnie znany poza Francją, ale rysować potrafi.
W moim przekonaniu w realistycznym rysowaniu dorównuje mu jedynie nasz polski Bogusław Polch:
czwartek, 12 czerwca 2014
Seipai jeszcze raz
Takie nieklasyczne, niesportowe spojrzenia na zasady zawarte w kata, którym próbuje zainteresować keikowiczów:
sobota, 22 marca 2014
wtorek, 5 marca 2013
Jaka nauka z kata
Znalazłem taki artykuł w internecie, nieważne kto go napisał, przetłumaczyłem, publikuję, bo w sumie okazuje się być ciekawy (zdjęcie z naszych zbiorów):
Często spotyka się opinię, a jest ona popularna także wśród praktyków shotokanu, że kata i kumite to dwie odrębne sprawy. Dlatego np. zenkutsu dachi w kata i w kumite to dwie różne pozycje. Niektórzy nawet posuną się dalej i nazwą pozycję stosowaną w kumite jako freestyle, lub kumite dachi. Trochę to burzy taką koncepcję jednolitości treningu w warstwie technicznej, ale w tym artykule o czym innym. Załóżmy, że kata jest rzeczywiście zapisem sekwencji walki. Historycznie należy się spodziewać, że jest to raczej zapis sekwencji samoobrony, bo przecież klasycznemu karate bliżej do samoobrony niż do walki. W tym sensie w kata mamy gotowe, jawne i proste recepty na rozwiązywanie typowych sytuacji występujących w samoobronie, w starciu z przeciwnikiem nie do końca wyszkolonym. Z racji ciągłego treningu, te proste odruchy powinny być tak wyćwiczone, że ich stosowanie jest automatyczne, nie wymaga myślenia i przez to staje się skuteczne. Niektórzy dopatrują się nawet gotowych odpowiedzi jak się bronić przed sprowadzeniami do parteru, a inni chcą widzieć w kata także przepisy na to jak się w parterze bronić.
W wielu tradycyjnych szkołach karate wielką wagę przywiązuje się do nauki kata. Choć warto zauważyć, że i niektóre szkoły nowoczesne, w mniejszym lub większym stopniu, do kata się przyznają i mają je w swoim repertuarze. W ich przypadku trudno jednak mówić o wykorzystywaniu kata do celów innych niż egzaminacyjne, zawodnicze lub tym podobne. I nie powinien dziwić fakt, że szacunek do kata mają często wówczas znikomy. W tradycyjnym rozumieniu kata jest w znacznej mierze nauką techniki, nauką poruszania się, nauką panowania nad ciałem poprzez dość skomplikowane często ruchy. Ale czy dla zaawansowanego praktyka mają one jeszcze jakieś znaczenie? Chodzi oczywiście o znaczenie pozwalajcie kształtować umiejętności przydatne w walce, umiejętności inne niż te czysto fizyczne.
Tyle, że czasy się trochę zmieniły. A przynajmniej nastawienie adeptów karate do walki, zwłaszcza że przeciwnik coraz częściej jest już wyszkolony. Wtedy dźwignie, przechwyty, pojedyncze ciosy to już nie jest to, co mogłoby być dla takiego karateka cenne w kata. Na tym etapie o wartości kata świadczy to, że można z nich czytać także strategie, bo przecież znajomość interpretacji kata to nie tylko znajomość poszczególnych technik, ale także okoliczności ich wykorzystania i przede wszystkim taktycznych możliwości ich zastosowania. Wtedy jednak walka dwóch karateka nie wygląda już jak pokaz kata, ale nie może już tak wyglądać. Obaj znają swoje techniczne możliwości, wiedzą jakim arsenałem dysponuje przeciwnik, więc o zwycięstwie zadecyduje większa biegłość w strategi i efektywniejsze jej wykorzystanie. Zdobywanie doświadczenia odbywać się będzie w walce, także sportowej, ale zdobywanie wiedzy poprzez studiowanie kata.
środa, 27 lutego 2013
To nie ja
Tym klubowiczom, którzy mają kłopot z wyszukiwaniem informacji w internecie, podaję dwa filmy do podglądania heian nidan i heian sandan. Zostały nagrane tak dawno, że już nikt nie rozpozna, że to ja. A więc to nie ja...
piątek, 7 grudnia 2012
poniedziałek, 17 października 2011
Na zimowe wieczory
Na początek, dla rozbudzenia wyobraźni po filmie o bjj dwa wykonania pewnego kata. Będzie o nim jeszcze mowa:
czwartek, 14 lipca 2011
Koniec części pierwszej
Na zakończenie pierwszej części treningów wakacyjnych zrobiliśmy trening nieco luźniejszy technicznie. Więcej piłki i później więcej ćwiczeń walki. O dziwo wszystkim dopisała forma i zapał, a więc ćwiczyło się całkiem nieźle. Pozostaje życzyć wszystkim takiego zapału po przerwie. Dziękuję Markowi, że zmienił godziny pracy, żeby móc być na treningu, Tomkowi, że się pofatygował aż z Dąbrowy i mam nadzieję, że wszystkim tym, którzy tak poważnie zapowiadali swój przyjazd, a nie przyjechali jest trochę żal. Ruchy nijushiho poznane i mam nadzieję, że zapamiętane. Czas na ćwiczenie. Po przerwie, na bazie interpretacji tego kata ułożymy kolejne zagadnienia z samoobrony. Jeśli starczy czasu zabierzemy się za także za sochin.
Najbliższy trening 25 lipca o 19.00
Najbliższy trening 25 lipca o 19.00







wtorek, 12 lipca 2011
24 kroki zrobione
Na wczorajszym treningu praktycznie zakończyliśmy zapoznawanie się z poszczególnymi ruchami nijushiho. Czas teraz na ich studiowanie i odkrywanie zastosowań. Trochę zatem zmienimy profil treningów. Przypominam jednak, że najbliższy trening czwartkowy będzie ostatnim przed tygodniową przerwą. W przyszłym tygodniu robimy przerwę i do treningów wracamy dopiero 25 lipca.










czwartek, 7 lipca 2011
5 trening wakacyjny
Dzisiejszy trening był w pewnym sensie poświęcony historii, bowiem kata nijushiho ma bardzo ciekawe pierwowzory i ćwiczy go wiele stylów w różnych formach. Poniżej dwa filmy nawiązujące do tematu. W pierwszym można oglądać Hironori Otsukę, propagatora Wado-ryu:
Drugie wykonanie jest już współczesne, jeśli wierzyć podpisowi, według Shitokai:
Fotografie tym razem z aparatu Grzegorza:






wtorek, 5 lipca 2011
Impresje filmowe
Zbiegiem okoliczności znalazłem w przepastnym YouTube w jednym filmie dwa interesujące nas kata. Za jednym zamachem mamy seipai i nijushiho. Obaj wykonujący kata są znani z jednego filmu, czyli z "Czarnego pasa" (Kuro obi). Pierwszym z nich jest Akihito Yagi, syn mistrza goju ryu - Meitatsu Yagi. Drugim, instruktor JKA Tatsuya Naka (6dan). Warto porównać te wykonania ze znanymi już z innych filmów:
poniedziałek, 4 lipca 2011
8 kroków
Wykonaliśmy na dzisiejszym treningu kolejne z 24 kroków i jesteśmy mniej więcej w jednej trzeciej studiowania ruchów kata. Podczas zeszłorocznych wakacji głównym tematem, który realizowaliśmy studiując kata, byłą strategia walki. Teraz większą uwagę poświęcamy technikom samoobrony. Stąd dzisiaj dużo przechwytów, dźwigni i rzutów. Było też sporo "nokautujących" ciosów, tyle że zadanych piłką ;-). I goście znów nie dopisali, ale takie ich prawo... Na samym początku dzisiejszego treningu powtórzyliśmy naukowy eksperyment z brzuchem z 14 czerwca. Tym razem w mój brzuch walił Marek i jeśli do jutra ekscesy się nie pojawią, będzie to oznaczało, że poprzednim razem przyczyną były truskawki a nie Agata. Niby to dobrze, ale jednak nie do końca.



piątek, 1 lipca 2011
Woda
Mino potężnych opadów deszczu wczorajszy trening się odbył. Bielsko znowu nawiedził kataklizm i pewnie wielu ludzi straciło sporo swojego dobytku. Goście, choć się zapowiedzieli to nie dojechali, ale domyślam się, że to właśnie z powodu oberwania chmury. Do Bielska z mojej strony prawie nie dało się wjechać i wygląda na to, że to z powodu przedziwnego pomysłu "architektonicznego", który zakłada ułożenie studzienki odpływowej powyżej najniższego miejsca jezdni. Nie dość, że z czterech pasów ruchu robią się dwa z powodu zmiany statusu drogi to jeszcze kałuża skurczyło je do jednego, a kiedy wracałem ruchem kierowała już policja. Policjanci tez interesują się sztukami walki i ubrali się do tego kierowania ruchem jak ninja czyli całkowicie na czarno, a latareczki, które mieli, ledwo się już paliły. Trzeba było mocno wytężać wzrok, żeby żadnego z nich nie potrącić.
Szczęśliwie ekipa na treningu się zebrała, zabrakło (zalanego) Grzegorza, który miał zrobić fotografie i kolejne trzy kroki nijushiho za nami. W całości zbudowaliśmy na nich trening samoobrony. W tym czasie znowu wlało mi się przez ścianę do domu. Wreszcie rozkręcił się mocno Bartek i na sam koniec zarobiłem w zęby.
Dla zainteresowanych kolejne propozycje nijushiho:
Didier Lupo:Szczęśliwie ekipa na treningu się zebrała, zabrakło (zalanego) Grzegorza, który miał zrobić fotografie i kolejne trzy kroki nijushiho za nami. W całości zbudowaliśmy na nich trening samoobrony. W tym czasie znowu wlało mi się przez ścianę do domu. Wreszcie rozkręcił się mocno Bartek i na sam koniec zarobiłem w zęby.
Dla zainteresowanych kolejne propozycje nijushiho:
Tetsuhiko Asai:
wtorek, 28 czerwca 2011
24 kroki
Tradycyjne karate jako sztukę walki definiuje się poprzez kata. One w znacznej mierze określają specyfikę danej szkoły i ciągle jeszcze stanowią swoiste abecadło i charakter stylu. Po tym w jaki sposób studiuje się kata można zatem określić stopień zrozumienia karate jako całości, zwłaszcza w sytuacji gdy wielu współczesnych zawodników ocenia kata i kumite według kompletnie różnych kryteriów zarówno technicznych jak i strategicznych. Dla zilustrowania naszego ostatniego treningu poświęconego wiedzy zawartej w nijushiho warto zapoznać się z dwoma koncepcjami uprawiania karate jakie zaprezentowane są na poniższych filmikach. Najpierw krótkie wprowadzenie do filozofii samoobrony:
Następnie wspomniane dwa sposoby treningu. Pierwszy reprezentuje Piotr Babicz (6 dan) z Wrocławia (www.karate-budokan.pl):
Natomiast drugi stanowi fragment seminarium, na którym uczył Andrzej Kaźmierczak (5 dan), który między innymi opiekuje się kadrą polskiego fudokanu (www.fudokan.pl)
Na koniec wpisu jeszcze tylko nijushiho w wykonaniu Franka Brennana:
czwartek, 31 marca 2011
Fotografie przyrody
czwartek, 24 marca 2011
Heian
Nawiązując do dzisiejszego treningu, przypominam rożne wykonania tego samego kata. Gdzieś umknęło z internetu heian shodan w wykonaniu senseia Rokah, wobec tego jest nidan.
A jednak znalazłem także heian shodan. Znów więc wykonanie przez te same dwie osoby:
czwartek, 3 lutego 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)







