Kategorie

archiwum (2) fizyka (67) fotografie (45) głupie (6) historia (60) inne (75) karate (97) kata (37) książki (21) multimedia (114) nie wiem już co (15) obozy (18) recenzje (10) rycerka (21) samoobrona (7) seminaria (18) sponsorzy (2) sport (28) technika (84) trening (226) turnieje (17) virtualny sensei (2) ważne (135) wiedza (144) zapisy (10)

piątek, 1 lipca 2011

Woda

Mino potężnych opadów deszczu wczorajszy trening się odbył. Bielsko znowu nawiedził kataklizm i pewnie wielu ludzi straciło sporo swojego dobytku. Goście, choć się zapowiedzieli to nie dojechali, ale domyślam się, że to właśnie z powodu oberwania chmury. Do Bielska z mojej strony prawie nie dało się wjechać i wygląda na to, że to z powodu przedziwnego pomysłu "architektonicznego", który zakłada ułożenie studzienki odpływowej powyżej najniższego miejsca jezdni. Nie dość, że z czterech pasów ruchu robią się dwa z powodu zmiany statusu drogi to jeszcze kałuża skurczyło je do jednego, a kiedy wracałem ruchem kierowała już policja. Policjanci tez interesują się sztukami walki i ubrali się do tego kierowania ruchem jak ninja czyli całkowicie na czarno, a latareczki, które mieli, ledwo się już paliły. Trzeba było mocno wytężać wzrok, żeby żadnego z nich nie potrącić.
Szczęśliwie ekipa na treningu się zebrała, zabrakło (zalanego) Grzegorza, który miał zrobić fotografie i kolejne trzy kroki nijushiho za nami. W całości zbudowaliśmy na nich trening samoobrony. W tym czasie znowu wlało mi się przez ścianę do domu. Wreszcie rozkręcił się mocno Bartek i na sam koniec zarobiłem w zęby.

Dla zainteresowanych kolejne propozycje nijushiho:
Didier Lupo:


Tetsuhiko Asai:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz