Kategorie

archiwum (2) fizyka (70) fotografie (50) głupie (7) historia (77) inne (75) karate (99) kata (37) książki (21) multimedia (118) nie wiem już co (18) obozy (18) recenzje (10) rycerka (10) samoobrona (7) seminaria (18) sponsorzy (2) sport (28) technika (85) trening (225) turnieje (17) virtualny sensei (3) ważne (140) wiedza (152) zapisy (10)

czwartek, 20 lutego 2014

Miłe złego początki

Cały trening się udał, wszystkie założenia zostały zrealizowane, a ćwiczenia wykonane. Niewielu oszukiwało przy ćwiczeniach szybkościowych :-) Było fajnie. Ale fakt, że zapomniałem wziąć z domu ściągacza na kolano powinien obudzić czujność. A nie obudził, a w dodatku znalazłem w apteczce taśmę do amatorskiego tapingu na moim kolanie wykonałem pierwszy w życiu, w dodatku udany taping sportowy. Kolanko na latało niekontrolowane, wszystkie techniki dało się wykonać i nawet o niewygodzie zapomniałem na dwie godziny. 
No ale potem, w domu, HORROR...
Bystry umysł podpowiedział, że taśma przylepiona do kolana (owszem, była na kleju) lepiej zejdzie po wymoczeniu w wodzie... Nieeeee, może i odlepi się od gołej skóry, ale nie odlepi się od włosów!!!
Ło matko!!! Nie odważyłem się tego zerwać, bo nie zależało mi na depilacji, ale ściągałem to cudo z nogi całe pół godziny. Nie założę tego więcej...

poniedziałek, 10 lutego 2014

Dla kury domowej też

Na różnych stronach klubowych można znaleźć memy, które traktują o wymigiwaniu się od treningu. Podsumowanie jest zwykle takie, że są trzy powody, które usprawiedliwiają twoją nieobecność na treningu: umarłeś, albo umarłeś, albo umarłeś. Takie tam pitu, pitu. Jak ktoś chce siedzieć w domu bo mu szkoda dnia, to dalej będzie siedział. Potem będzie mówił, że nie ma czasu, potem, że jest za słaby, potem, że kumple nie chodzą. Ale, że jest niesprawny to mu żal du.ę ściska. Niech mu będzie żal i niech sobie popatrzy do czego ludzie odchodzą. A, że sprawność fizyczna się przydaje to nawet gospodyni domowa wie, bo czasem nosi siatki po śliskim...

poniedziałek, 27 stycznia 2014

RYCERKA 2014


Po konsultacji z gospodarzami obiektu, został sprecyzowany termin zgrupowania w Rycerce. Niestety nie jest możliwy wyjazd lutowy i ustalone zostało, że nasze tegoroczne zimowe zgrupowanie odbędzie się, o ile nic nie stanie na przeszkodzie, w dniach 14-16 marca.
Proszę, zaklepujcie terminy w pracy, na uczelniach, w domu, itp. W tej chwili zgłoszeni do wyjazdu są (nie liczę osób towarzyszących):
  1. Dominika
  2. Wiola
  3. Paulina
  4. Katarzyna
  5. Agata
  6. Marek G.
  7. Marek W.
  8. Marek T.
  9. Zbyszek
  10. Darek
  11. Daniel
  12. Dominik
  13. Szef
  14. Kogo pominąłem?
Czekam na pozostałe zgłoszenia (wolałbym szybciej niż później). Liczymy na Tomka, Bartka, Patryka, może w końcu Angelina się obudzi? Albo jeszcze pojawią się jacyś nieoczekiwani goście (Artur, Antek)?
Równocześnie przypominam, że rycerską tradycją jest wykład o tematyce pokrewnej sztukom walki i z aktualnego składu wyjazdowego, kandydatami do tegorocznego wykładu są:
  • wszystkie trzy Marki,
  • Darek
  • Domina
Mobilizacja! Koszulek nie będzie :-)

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Dalej noworoczne


  1. Dla dzisiejszych zmęczonych, ale także (a może przede wszystkim) dla tych co wyszli "świerzutcy" wyszperałem dwa proste artykuły o regułach treningu z nastawieniem na trening siły maksymalnej. Czytajcie poniższe dwa wpisy.
  2. A dla prawdziwych keikowiczów ogłoszenie: Jeżeli zbierze się ekipa, zorganizujemy kolejne zgrupowanie w Rycerce (www.rycerka109.pl). Chętnych (min. 15 osób ćwiczących) proszę o zgłaszanie się JAK NAJSZYBCIEJ osobiście na treningach lub na mój adres mailowy. Orientacyjny termin to przełom lutego i marca w czasie, kiedy zakończą się już ruchy feryjne we wszystkich województwach i ośrodek będzie wolny. Potraktujcie sprawę priorytetowo, żeby się okazało, że warto. W zgłoszeniu proszę zawrzeć informację jakie terminy nie wchodzą zupełnie w grę, abym mógł dobrać optymalny. Wolałbym też, żeby nie było zgłoszeń jednodniowych, pobyt osób towarzyszących jest akceptowalny.


GOTOWI?