Kategorie

archiwum (2) fizyka (70) fotografie (50) głupie (7) historia (77) inne (75) karate (99) kata (37) książki (21) multimedia (118) nie wiem już co (18) obozy (18) recenzje (10) rycerka (10) samoobrona (7) seminaria (18) sponsorzy (2) sport (28) technika (85) trening (225) turnieje (17) virtualny sensei (3) ważne (140) wiedza (152) zapisy (10)

sobota, 30 maja 2015

Piach w gaciach

Tym razem czworo (Agata, Paulina, Wiola i Marek) keikowców zasiliło drużynę "Uciekające kurczaki" i w Runmageddonie wystartowało! Nie tylko wystartowało, ale i ukończyło!! Nie tylko ukończyło, ale uplasowało się nawet w środku stawki!!! Przed nimi i za nimi maniacy crossfitu, siłki, biegania, itp. I choć 6 kilometrów dziewczyny wraz z Markiem oraz pozostałą częścią ekipy biegły około 2 godzin (zwycięzca tylko 55 minut), to jednak wspólnie pokonali wszystkie 30+ przeszkody i nie odnieśli żadnych obrażeń. Żałujcie, że was tam nie było i nie kibicowaliście!!! Ja jestem z nich strasznie dumny i to jak wykorzystali wszystkie swoje fizyczne umiejętności (podczas wspinaczki, czołgania, zjeżdżania, forsowania błota, nurkowania w lodzie, itd), intelekt (podczas mnożenia w pamięci liczb dwucyfrowych :-) oraz wdzięk osobisty i umiejętności taktyczne (podczas potyczki z futbolistami amerykańskimi) cieszy mnie jeszcze bardziej, niż gdyby zdobywali laury na turniejach karate dowolnej rangi. Okazali się wszechstronni, odważni i od czasu do czasu empatyczni, bo dali sobie pomóc na niektórych przeszkodach :-). A jeśli jeszcze przyjdą w poniedziałek na trening to już pełen respekt! Byle tylko piach wytrzepali wcześniej...

Na końcu galeria 91 z 370 fotografii zrobionych podczas imprezy. A teraz:

Ekipa po zabawie:
Ekipa przed zabawą:
Finał. Dobrze, że Paulina nie weszła w nogi, tylko zgrabnie chłopaków ominęła, bo kto wie co by się tym nogom stało :-)
Kurczak nad ogniem:
Kurczak lodowy:

poniedziałek, 25 maja 2015

Podsumowania 2

W poprzednim wpisie było o treningu karateckim, tymczasem nasz damski zespół jest już na ostatniej prostej przygotowań do REKRUTA podczas Runmageddonu. Agata zaliczyła otwarty trening crossfitowy dla zawodników. Powisiała trochę na linie i pooglądała rywalki, których zdjęcia nie będę tu raczej publikować. Cieszmy się Agatą :-)


Tymczasem jeszcze w swojej twierdzy Domina szykuje się do startu w BESKIDY MTB Trophy, no i tam żartów też raczej nie będzie:

Podsumowania

Dla tych, którzy ostatni bimbali i mają zaległości. Heian godan szkoleniowo zrobiony. Teraz będziemy go szlifować w kółko "bez zastanowienia" ;-). Bunkai przeanalizowane, ruchy wyjaśnione, każdy wszystko kuma. Pozostaje ćwiczyć. Dzisiaj do ostatnich fragmentów interpretacji ruchów dorzuciliśmy:



oraz kilka "legloków", które mam nadzieję, że bolały trochę. Tak to wyglądało:



Dla zainteresowanych Heian godan w wykonaniu Aviego Rokah (standard WTKF):



oraz Yoshiharu Osaki (standard JKA):



Poniżej natomiast, wśród 9 godzin relacji ze Światowego Pucharu  Karate z Okinawy można szukać pierwowzoru kata Heian w postaci kata Pinan. Trzeba się wysilić podczas szukania, ale oglądać (całą relację) należy koniecznie z komentarzem prowadzących:


poniedziałek, 18 maja 2015

Dyskoteki znów za pieniądze

Bo pozbyłem się prawdopodobnej wejściówki. Właściwie to jeszcze trochę wysięku w kalafiorze zostało, ale nie mam już pod ręką igieł, więc nie upuszczę nic więcej. Ale ponieważ dość dobrze się krwiak wchłania pod voltarenem, niech tak już zostanie bo choć pierwsze wkłucie to była frajda to drugie już chyba nie trafiło tak gładko :-( A i wodotrysku też jakiegoś wyjątkowego nie było.