Odpowiedź jest w sumie prosta. Bo muszę w końcu opanować swój własny aparat. A żeby to zrobić to trzeba ćwiczyć i ćwiczyć. Przy okazji tylko można się też dowiedzieć sporo innych ciekawych rzeczy.
Na przykład, dlaczego Bartek z tego wyszedł. Mówił, że ma dobry dzień ;-)
Albo, że Darkowej ręki nie da się złamać tylko okrzykiem :-)

Albo, że wywalam język, żeby trafić Marka.

Albo, że Marek czasem przysypia i wszystko w niego wchodzi.

Albo, że Darek załatwia wszystkich z uśmiechem na twarzy.

Albo, że Marek, jako jeden z nielicznych, trzyma zawsze zamknięte pięści...

ale czasem ucieka się do nieformalnych zagrywek :-)
