Kategorie

archiwum (2) fizyka (67) fotografie (45) głupie (6) historia (60) inne (75) karate (97) kata (37) książki (21) multimedia (114) nie wiem już co (15) obozy (18) recenzje (10) rycerka (21) samoobrona (7) seminaria (18) sponsorzy (2) sport (28) technika (84) trening (226) turnieje (17) virtualny sensei (2) ważne (135) wiedza (144) zapisy (10)

sobota, 2 listopada 2013

Tata, a Artur zapytał...

Po co ci tyle tych zdjęć?

Odpowiedź jest w sumie prosta. Bo muszę w końcu opanować swój własny aparat. A żeby to zrobić to trzeba ćwiczyć i ćwiczyć.  Przy okazji tylko można się też dowiedzieć sporo innych ciekawych rzeczy.
Na przykład, dlaczego Bartek z tego wyszedł. Mówił, że ma dobry dzień ;-)


Albo, że Darkowej ręki nie da się złamać tylko okrzykiem :-)


Albo, że wywalam język, żeby trafić Marka.


Albo, że Marek czasem przysypia i wszystko w niego wchodzi.


Albo, że Darek załatwia wszystkich z uśmiechem na twarzy.


Albo, że Marek, jako jeden z nielicznych, trzyma zawsze zamknięte pięści...


ale czasem ucieka się do nieformalnych zagrywek :-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz