Kategorie

archiwum (2) fizyka (67) fotografie (45) głupie (6) historia (58) inne (75) karate (97) kata (37) książki (21) multimedia (112) nie wiem już co (14) obozy (18) recenzje (10) rycerka (21) samoobrona (7) seminaria (18) sponsorzy (2) sport (28) technika (84) trening (226) turnieje (17) virtualny sensei (2) ważne (133) wiedza (142) zapisy (10)

niedziela, 13 czerwca 2010

LIGA OZKT 2010 "SILESIA CUP"

12 czerwca byliśmy w Bytomiu na kolejnym turnieju ligowym. Wystartowaliśmy w nowym składzie, ale nie zdobyliśmy żadnych trofeów. Tak czasem musi być. Krzysiek po raz pierwszy oberwał po nosie, Dawid przegrał, choć nie dał się załatwić przed czasem. Marcin wie, żę stalowe nerwy pozwalają kontrolować sytuację bez narażania się na kontuzje. Zawsze więc, w każdym takim zdarzeniu można znaleźć pozytywy, które pozwalają przystąpić do kolejnych treningów z nowym zapałem.

Marcin Kozłowski z Częstochowy, który zwyciężył w kategorii kumite seniorów udowodnił swoim startem, że można wszystkie walki stoczyć całkowicie panując nad emocjami, nie wdając się w przepychanki i szamotaninę. Można pokonywać kolejnych przeciwników nie skacząc jak kogut i nie wykonując przypadkowych, panicznych ruchów, posługując się nienaganna techniką i rozsądną strategią. Można się przy tym także nie zmęczyć i przy okazji nie robić krzywdy przeciwnikowi. Dzięki takiej postawie widać, że można startować w turnieju nie po to, aby za wszelką cenę komuś złoić tyłek, ale po to żeby sprawdzić na jakim poziomie są moje aktualne umiejętności.

Byłem kiedyś świadkiem zdarzenia gdy jeden z zawodników (mniejsza o styl oraz miejsce, czas i turniej) mocno powątpiewał czy walka dzieci w formule kihon ippon kumite bez rękawic (jak w wkf) nie jest aby niebezpieczna i czy dzieciaki potrafią kontrolować ciosy. Dzieciaki wystartowały bez rękawic, zwycięzców wyłoniono zupełnie bez kłopotów i wątpliwości, a wspomniany zawodnik, startując wśród seniorów, złamał swojemu przeciwnikowi nos, mając na dłoniach rękawice ochronne.
Na fotografii walczą Radek Kleibl (Czechy) i Marcin Kozłowski (Częstochowa). Sędziuje sensei Janusz Sowa.

c.d.n.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz