Kategorie

archiwum (2) fizyka (70) fotografie (50) głupie (7) historia (77) inne (75) karate (99) kata (37) książki (21) multimedia (118) nie wiem już co (18) obozy (18) recenzje (10) rycerka (10) samoobrona (7) seminaria (18) sponsorzy (2) sport (28) technika (85) trening (225) turnieje (17) virtualny sensei (3) ważne (140) wiedza (152) zapisy (10)

czwartek, 13 czerwca 2019

KONIEC

Po 17 latach zamykamy sekcję w Czechowicach. Dziś odbył się ostatni trening, historia tego miejsca dobiegła końca. Plany powakacyjne nie są jeszcze sprecyzowane, póki co nie ma alternatyw. Tymczasem krystalizuje się plan treningów wakacyjnych, na które przenosimy się do Bielska. Termin rozpoczęcia zostanie podany wkrótce (poniedziałki i czwartki od 18.30), ale uwaga! treningi będą zamknięte dla osób początkujących, a dostępne tylko dla umysłowo zaangażowanych. Tematyka obejmować będzie przygotowanie do egzaminów na brązowe i czarne pasy, zaawansowaną interpretację kata bassai i kanku oraz strategie kumite z mocnym naciskiem na walkę daleką od sportowej i będzie do pewnego stopnia przygotowaniem do kolejnej edycji kursu instruktorskiego w Tucholi. No i potrzebne będą rękawice. Szczegóły wkrótce.

Cześć.


niedziela, 2 czerwca 2019

Zdjęcie miesiąca

Najpierw Zbyszek mówił, ze karate tradycyjne jest lepsze od tradycyjnego karate. A potem jeszcze bawił się telefonem:


piątek, 17 maja 2019

Uwierzyli

Są takie dziedziny wiedzy, że nie uwierzę jeśli nie poczuję. I na nic nie zda się czyjeś opowiadanie, że to działa, że inni skorzystali, że tak musi być, bo ktoś gdzieś pokazał, że tak jest. Ja tak mam, że nie wierzę. I pani magister też tak miała, bo na kurs pojechała sceptyczna. Nie wierzę nawet w to co mówiła, że na kursie wszyscy byli zadowoleni i każdy poczuł skuteczność. Nie wierzę nawet w to co mówił Zbyszek, że mu lepiej, albo Marek, że jest fajnie, Asia, tobie też nie uwierzyłem.
Dopiero jak przylepiła taśmę na moją szyję...


Koniec

W połowie czerwca w tym roku sekcja czechowicka kończy swoją czechowicką historię. Po 17 latach trenowania w jednym miejscu wygoni nas z naszego ulubionego dojo reforma oświaty :-) To jest ciągle jeszcze specyfika klubów sportowych, że korzystają w wielu przypadkach z sal gimnastycznych w szkołach i zawsze tak jest, że szef szkoły może się pogniewać i nas wyrzucić. Ale tym razem chyba tak nie było, mimo że sytuacja oświatowa jest daleka od idealnej. No i okazało się, że mimo zgrzytów, że duzi nie powinni być w szkole z małymi z dojo/szkoły wygania nas ... żłobek :-)
Gdzie się podziejemy w przyszłym sezonie tego jeszcze nikt nie wie. Może nas nie będzie?