... co to podczas nauki padów na treningu wychodzili z dojo, albo na plecy nie upadną bo to odbiera godność. A tu proszę, przed Agatą 3 kilometry chodnika w Norwegii. Pewnie śniegiem zajmują się tacy sami jak my... Agata nie napisała ile razy wywinęła orła, ale skoro w ogóle coś napisała to znaczy, że uszła z życiem:
Dodatek KONKURS:
Ile razy Agata padła na tym chodniku?
Przeczytałem, że mierny instruktor gada, dobry wyjaśnia, wspaniały pokazuje, a doskonały inspiruje. Chyba zabrakło jeszcze wzmianki, że warto te cechy połączyć razem. Przy okazji ktoś zapytał kogo na świecie warto polecić jako instruktora szeroko rozumianego shotokanu, aby ten ktoś był w stanie zareklamować shotokan i jemu pokrewne w taki sposób, żeby to było bez mistycyzmu, bez napinki, bez czarów, żeby to działało i równocześnie miało znamiona perfekcji, czyli sztuki, a nie tylko tępego walenia po mordzie, niejednokrotnie bezkontaktowego. Ponieważ to ja miałem utworzyć ranking, no to tworzę:
1.Vinicio Anthony (będzie instruktorem na KNX16, szkoda, że w Toronto)
To było niezapomniane ushirouramawashirentobi geri w wykonaniu Pauliny, ale niestety nie zobaczymy go szybko znowu, bo dziewczyna kiepsko wylądowała i skręciła nogę. Czyli jest tak:
Ta sytuacja (choć to nie jest jedyny powód) rodzi określone konsekwencje, bo trzeba przestawić nasze najbliższe sobotnie spotkanie treningowe z 21 na 28 listopada. Godzina i miejsce pozostaje bez zmian.
Zgodnie z wpisem z 15 października rozpoczęliśmy dziś pierwszą część trzymiesięcznego cyklu treningów dla zaawansowanych. I dziś stawiła się pierwszorzędna ekipa. Plan został przedstawiony, zaakceptowany i realizacja rozpoczęta. Trochę drużyna sapała podczas pracy, ale to minie. Mam nadzieję :-).
Zainteresowanych zapraszam na kolejne zajęcia: pierwsza i trzecia sobota miesiąca. Bielsko-Biała, godzina 19.00. Plan przewiduje: trening kumite, kata Tokon oraz Seipai.