W książce Nathana Spielberga o "Teoriach, które wstrząsnęły światem", jest takie zdanie: "Fizyka jest nauką najbardziej fundamentalną, toteż żadne twierdzenie naukowe, które stoi w sprzeczności z jej prawami, na dłuższą metę nie może być uznane za prawdziwe." W tym temacie od dwóch lat, mniej więcej, piszę sobie w CV, że w przygotowaniu jest książka o powiązaniach fizyki i karate. Dwa lata to już kawał czasu i wiedziałem, że jak się będę grzebał i guzdrał to mi ktoś ten pomysł zabierze. Niby w wielu miejscach można znaleźć jakieś opracowania dotyczące tego jak opisać techniki karate przy pomocy praw fizyki, ale porządnej książki nie było. No i w końcu czarny scenariusz się spełnił. Książka powstała, ukazała się, kupiłem, ale nie jest ona mojego autorstwa.

W takich przypadkach nie ma miejsca na sądy typu: "mnie się wydaje", albo "według mnie", bo pewne rzeczy są stosunkowo łatwo teoretycznie potwierdzalne. Ostatecznym argumentem będzie pomiar, ale zgodny z obiektywną metodą naukową, a nie wolą eksperymentatora.
Autor książki, do której tu nawiązuję, czyli "Parting the Clouds", zwraca także uwagę na fakt, że znajomość pewnych faktów i praw pozwala znacznie efektywniej rozwijać technikę. Na pierwszy rzut oka to jest taka książka jak chciałem napisać, bo w podtytule jest: "the science of the martial arts", ale ostateczną recenzję napiszę jak ją przeczytam. Niestety nie ma tej książki po polsku, no ale trudno. Może coś tu kiedyś przetłumaczymy i streścimy.