Skorzystaliśmy z zaproszenia jakie przygotował Grzegorz (szczegóły tutaj) i wzięliśmy z Agatą udział w Festiwalu Nauki w bielskim liceum im. Reja. W sumie nie był to wykład promujący nasz klub, ale pośrednio promujący karate jako coś nietuzinkowego. Chodziło też o popularnonaukową prezentację sztuki walki w kontekście prostych zastosowań fizyki. Są tacy ludzie, którzy twierdzą, że do dobrego uprawiania sztuk walki nie jest potrzebna znajomość fizyki. Jest tak w istocie, ale instruktor znać ją powinien, nie mówiąc już o ludziach, którzy rozwój karate w aspekcie technicznym pragną kreować.
Rozmawialiśmy na wykładzie o zasadach dynamiki, o zachowaniu energii, o wektorach, o momentach sił, o ruchu falowym i o wykorzystaniu tych prostych wiadomości do zwiększania efektywności znanych technik. Agata zniosła bardzo dzielnie półgodzinny pokaz, minę miała kwaśną, ale o taką minę chodziło. Na pewno ucierpiał jej brzuch, ale okazała się być dziewczyną gotową do poświęceń i wartą zaufania. Mam nadzieję, że przez to nasz pokaz był bardziej wiarygodny i uświadamiał, że zasady fizyki mogą być wykorzystane wszędzie. Po zakończeniu całego wystąpienia wymieniliśmy także kilka sympatycznych zdań z zawodowym żołnierzem, instruktorem ju jutsu, który prezentował swój wykład zaraz po nas.
Wygląda na to, że więcej zdjęć nie będzie. Zatem musicie uwierzyć na słowo..