Kategorie

archiwum (2) fizyka (67) fotografie (45) głupie (6) historia (60) inne (75) karate (97) kata (37) książki (21) multimedia (114) nie wiem już co (15) obozy (18) recenzje (10) rycerka (21) samoobrona (7) seminaria (18) sponsorzy (2) sport (28) technika (84) trening (226) turnieje (17) virtualny sensei (2) ważne (135) wiedza (144) zapisy (10)

środa, 23 września 2009

Encyklopedia Sztuk Walki

W wolnej chwili sięgam do tej książki, bo mam sentyment do autora i jego serii publikacji o karate. Mnóstwo w tej encyklopedii błędnych i uproszczonych informacji, często subiektywnych. Ale też wiele fajnych i inspirujących tekstów:

Ichi go, ichi e: każda chwila jest Tą chwilą. Zasada zachęcająca do ćwiczenia z maksymalną determinacją teraz i na każdym treningu. Ma przeciwdziałać "jutrologii" - jutro będę czuł się lepiej, jutro postaram się bardziej, jutro będę gotów znosić niewygodę. Ta postawa rujnuje motywację a wyobrażenia o "jutrzejszym" treningu zastępują realny "dzisiejszy" trening [...]. Każdą chwilę trzeba szanować jakby miała znaczenie najważniejszej chwili.


30 komentarzy:

  1. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Postawa prawidłowa, szkoda, że tak rzadko spotykana...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla wszystkich zainteresowanych zakupem Encyklopedii, w Taniej Książce w Krakowie, można ją nabyć przy mojej skromnej pomocy za cenę 39zł (lub mniej). Zbieram zamówienia. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Postawa rzadko spotykana, ale nie jest niemożliwa do realizowania. Wystarczy tylko chcieć i odpowiednio się zmotywować. Każdy trenuje po pracy..., każdy musi z czegoś zrezygnować lub coś dobrze rozplanować...

    OdpowiedzUsuń
  4. Niemożliwe jest życie wieczne. To, że coś jest trudne, nie znaczy że niewykonalne, fakt. Czasem jednak płacimy zbyt dużą cenę za osiągnięcie naszych celów. Chora ambicja zabija cały sens dążenia do mety. Aczkolwiek rezygnować nie lubię, planować - jeszcze bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niemożliwe jest stanem chwilowym wynikającym z niewiedzy... A chorą ambicję można zastąpić motywacją, racjonalizując koszty. Einstein mówił, że pośród niemożliwego zawsze znajdzie się ktoś z wyobraźnią i niemożliwe uczyni możliwym.

    OdpowiedzUsuń
  6. Taaak... Ja uważam, że "Anonimowy" ma rację :D

    OdpowiedzUsuń
  7. W życiu potrzebny jest realizm, nie tylko japońskie rozumowanie. Chociaż trzeba przyznać, że taki cudowny optymizmu przywraca wiarę w swoje możliwości. Jeszcze troche i mnie przekonasz do swoich racji.

    OdpowiedzUsuń
  8. Einstein nie był Japończykiem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie chodziło mi o Einsteina.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdyby ludzie kierowali się tylko realizmem to nie byłoby postępu.
    Troszczyński powiedziałby: kimkolwiek jest "anonimowy", lepiej żeby był we wtorek na treningu...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie popadajmy jednak ze skrajności w skrajność...
    A jeśli anonimowego nie będzie we wtorek na treningu?

    OdpowiedzUsuń
  12. To straci okazję do czerpania satysfakcji z przełamywania słabości.

    OdpowiedzUsuń
  13. Po powyższej rozmowie dochodzę do wniosku, że stwierdzenie iż nie należę do klubu keiko ma niewielkie znaczenie?...

    OdpowiedzUsuń
  14. Podejrzewam, że ktoś kto się na tym nie zna, niewiele by z tego zrozumiał.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie szkodzi. Jeśli się nie zna to może zapytać. Byle jasno sformułował pytanie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobry trener poradzi sobie z najbardziej zawiłym pytaniem...
    Nie każdy odnajdzie się w karate.

    OdpowiedzUsuń
  17. To prawda, nie każdy znajdzie w karate to czego szuka. A w kwestii pytania i dobrego trenera się mylisz. Złe pytanie każe się domyślać. A wtedy można się domyślać niepotrzebnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Fakt, może w kwestii nauki domysły nie są dobrym sposobem...ale w innych dziedzinach - nie ma nic złego, prawda? Czasem lepiej jest, kiedy nie wszystko jest jasne i przejrzyste. Jest lepiej, jest ciekawiej, kiedy układa się swój mały plan w głowie. Nawet, jeśli potem rzeczywistość okazuje się trochę inna. PRzecież nic nie tracimy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawiej na pewno, ale czy lepiej? Niekoniecznie. Ale lepiej być optymistą.

    OdpowiedzUsuń
  20. O, mam rzecznika prasowego :D W obliczu tak gorącej dyskusji, proponuję zmienić tło na czerwone ;P

    OdpowiedzUsuń
  21. No i, masz :)
    Piszę z perspektywy Dinozaura - zupełnie
    poważnie. Karate jest dobre jak każda forma aktywności i dyscypliny (Sowa Przemądrzała)
    a w Keiko jest jak w rodzinie - czasem ciepło czasem mróz.Raz mamy dla niej czas, a innym razem po prostu śpimy :)
    Ćwiczę czytanie ze zrozumieniem, ale jakoś mi wychodzi, żepowinniście pobiegać albo pogadać z psem lub kotem np. Mruczysławem (Hoffmana)
    Krycha

    OdpowiedzUsuń
  22. Hoffmann się pisze przez 2n
    Powolanie do życia Mruczyslawa bezpieczne nie jest :(
    Jest bardziej czepialski niż te dwa anonimy z Eisteinem do kupy;
    W bielskiej Taniejksiążce są dwie Encykl.SW.
    Kot Mruczyslaw kocha neko-ashi-dachi i streching...
    Wyleguje się na "Karate dynamicznym" Nakayamy już jakby... tradycyjnie

    OdpowiedzUsuń
  23. O w mordę... koniec.

    OdpowiedzUsuń
  24. Koniec? A tak pięknie się zapowiadało.
    Wypraszam sobie, to nie było czepianie się.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mruczysław to Filozof, ale nie na te czasy.
    On się TYLKO wyleguje i nie ma pojęcia o karate.No i jeszcze się marcuje.
    Piszcie dalej. A tło proponuję na niebiesko :)
    Krycha

    OdpowiedzUsuń
  26. O, Dinozaur - ranny ptaszek, ale chyba o wrażliwości Dino. Powyleguj się też i idź na trening.
    A ty {O, w mordę} nie rezygnuj z tak obiecujących adeptów.Możr coś wreszcie zaplanują po pracy.

    OdpowiedzUsuń
  27. No..., to ja spadam.
    A tło proszę na niebiesko.

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja po prostu bym komuś zdrowo przykopał.

    OdpowiedzUsuń
  29. teraz już pierniczycie bez sensu...

    OdpowiedzUsuń