Napiszemy wkrótce więcej, ale Iga wypływa na szerokie wody.

Pół roku po szyciu jeszcze nie da się ćwiczyć pełną parą. Ale można trochę. Mamy u siebie przedstawiciela KWF-u mistrza Yahary w Polsce. Ćwiczymy z szefostwem polskiego KWF. I dobrze, że ni są to ciasne umysły bo mają naprzeciwko siebie ludzi, którzy w swoich dziedzinach, nierzadko w sporcie potrzebnych, mają swoje doświadczenia, a i młodzieniaszkami też nie są. Na szczęście Lars podobnie jak sensei Yahara jest też praktykiem, więc po raz pierwszy ze zrozumieniem przyjmuję zmiany w kata. Nareszcie widzę logiczne wymagania na czarny pas. To może być dłuższy przystanek w poszukiwaniu sensownego podejścia do karate i jego realizacji.
Co prawda na końcu padło w moją stronę pytanie: czy gdybyś miał teraz taką wiedzę jaką masz i był na początku swojej drogi i mógł dokonać wyboru spośród dostępnych teraz metod walki, to czy wybrałbyś karate? Na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć na razie inaczej jak tylko: NIE.
Po 30 z niewielką górką latach trenowania i ponad 20 latach łożenia na NFZ bez większego korzystania z odłożonych pieniędzy czas na naprawy. Gwarancja dawno minęła, tych części już się nie produkuje, może da się już wydrukować? Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to się może tu zobaczymy za pół roku...
Jak ktoś lubi szukać szczegółów to ma łamigłówkę :-)
Przypomnę tylko gwoli sprawiedliwości, że za rezonans magnetyczny wręczono w 2003 roku nagrodę Nobla z ... medycyny. Fizyka jest wszędzie i pięknie podpowiada, uczy, wyjaśnia. Tylko trzeba chcieć...
.
Jesteśmy, żyjemy, działamy. Pandemię przeżyliśmy mocno rozrzedzeni, ale sekcja instruktorska działa cały czas. W czasie wakacji zapraszamy zainteresowanych zaawansowanych, którzy mają ochotę ćwiczyć z nami. Treningi w Bielsku we wtorki, czwartki i niedziele, a wszystkie szczegóły wyjaśnimy telefonicznie lub mailowo. Gdyby ktoś pytał jak ćwiczymy, to odpowiadamy, że tak:

Pierwszy brązowy pas KWF już w klubie jest...