Kategorie

archiwum (2) fizyka (66) fotografie (45) głupie (5) historia (54) inne (74) karate (95) kata (37) książki (21) multimedia (110) nie wiem już co (9) obozy (18) recenzje (10) rycerka (21) samoobrona (6) seminaria (18) sponsorzy (2) sport (27) technika (82) trening (225) turnieje (17) virtualny sensei (2) ważne (130) wiedza (137) zapisy (10)

niedziela, 31 grudnia 2017

Do Siego roku... i gawędy o fizyce

Ło ho ho, ale się działo. To była pożegnalna kąpiel w 2017, bo już jutro nam się nie będzie chciało tyle iść, ściągać szmaty, potem się wycierać i ubierać. Dziś nam pogoda dopisała, padał śnieg, ludzie zazdrościli i uwaga... udało nam się wciągnąć w morsowanie wiceprezesa... Tylko Marek wygląda jakby mu sparaliżowało ręce. Ale za to wysiedział dłużej. I teraz pytanie dla twardzieli: powietrze miało temperaturę -7C, a woda jakieś +3C. Ile razy woda była cieplejsza od powietrza?


czwartek, 28 grudnia 2017

Król ćwiczeń

Gruba filozofia

Do wiązania pasa od keikogi dorobiono już całą filozofię i zasady. Że niby symbolizuje to i tamto, że krzyż z tyłu odstrasza wroga, że z przodu straszy smoka. Mam wrażenie, że w przypadku starego japońskiego "dresu" do ćwiczeń chodzi o to, aby jednak bluza się nie rozjeżdżała i nie utrudniała walki. Chociaż jeśli masz mocną klatę, to może niech i się ta bluza rozjeżdża :-) A potem wynaleziono gumki i rzepy...

W pierwszej kolejności zawiąż pas tak, żeby ci się nie rozwiązał. Gracie pomoże:




Ale ten jest sposób jest najsłodszy: =>DRILL TO KILL
.

sobota, 23 grudnia 2017

Merry!


Keiko świętowało dziś dwa razy. Najpierw w wodzie, potem na treningu. I życzymy sobie pomyślności...




Nówce i Zygmuntowi: schudnijcie chociaż kilogram...
Przyjaciołom z Keiko, choć nie tylko z Keiko: niech nasze przyjaźnie trwają...
Ludziom: zmądrzejcie w końcu...

.

czwartek, 14 grudnia 2017

40 lat minęło... +4

Nie wiem co zrobiliście dziś Paulinie i jak ją do tego namówiliście, ale jej dzisiejsza forma, rozum, tajming, technika to był najlepszy prezent urodzinowy jaki mógł się mi przytrafić. Hej ha!!!


niedziela, 10 grudnia 2017

Trening w głowie

Rozpoczęliśmy przygotowania do "Zadymy". Tu, podobnie jak z morsowaniem, wszystko jest w głowie. "Zadyma" ma tylko 13 kilometrów długości i raptem trzeba się wdrapać na Skrzyczne. Jeśli ktoś mówi; nie da się, nie wyjdę, za daleko, to jest to raczej problem głowy, bo nie ciała. Dali radę najmłodsi i dali radę najstarsi, czyli głowy mamy sprawne. Pogoda na górze o tej porze roku jest piękna. Pies się wyszalał. A my wiemy, że ekipa jest zgrana, w zespole pracuje wybornie, w szczególności Marek, który w bazie czuwał nad naszymi samochodami. Tego mu nie zapomnimy!

Zdjęcia są. 53. Kliknij na to:

https://photos.app.goo.gl/8I5RsQ7UpHQHXoOq2

środa, 6 grudnia 2017

Piękni i bestia

Tenis:

Crossfit:

Bestia:


I to wszystko moi koledzy :-)

niedziela, 3 grudnia 2017

Wygrywamy ...

... z pogodą, póki co i powoli zbliżamy się do prawdziwego morsowania. Dziś w rzece +4C, a w powietrzu -3C.


A tymczasem uwaga! Prawdopodobnie za tydzień morsów nie będzie. Będziemy próbować zrobić rekonesans trasy na styczniową ZADYMĘ. Kto jeszcze nie był, musi iść, bo się potem zgubi.
.