Kategorie

archiwum (2) fizyka (66) fotografie (45) głupie (5) historia (54) inne (74) karate (95) kata (37) książki (21) multimedia (110) nie wiem już co (9) obozy (18) recenzje (10) rycerka (21) samoobrona (6) seminaria (18) sponsorzy (2) sport (27) technika (82) trening (225) turnieje (17) virtualny sensei (2) ważne (130) wiedza (137) zapisy (10)

środa, 30 listopada 2016

Na ten Nowy Rok!

Rok 2017 będzie 15 rokiem działalności klubowej i w pewnym sensie będzie to rok przełomowy, bo zaczyna się od wysokiego C. Nie dalej jak wczoraj odbyło się spotkanie instruktorów dwóch bielskich sekcji karate i przedstawiciela "Keiko" w celu omówienia propozycji wspólnego działania. Spotkanie zakończyło się porozumieniem w sprawie współpracy i w nowy rok klub wchodzi w znacznie poszerzonym składzie. "Keiko"  będzie teraz składało się z trzech sekcji. Bazowej działającej w Czechowicach, sekcji dla dzieci i dorosłych ćwiczącej w Starym Bielsku oraz sekcji rehabilitacyjno-sportowej szkolącej się przy szpitalu w Jaworzu.  O 100% przyrasta liczba czarnych pasów w klubie :-), zmienia się delikatnie skład Zarządu i, co najbardziej rzuci się w oczy, zmieni się nazwa klubu. Nie będziemy już klubem miejskim lecz regionalnym. Dwie z trzech sekcji mają za swoje pole działania okolice Bielska, zatem klub zostanie przemianowany na "Beskidzki Klub Tradycyjnego Karate "Keiko". I tak w Jaworzu pacjentów szpitala będzie szkolił Artur. W Starym Bielsku dzieci i być może dorosłych poprowadzi Rafał. Obaj jako aktualni i przyszli instruktorzy z ramienia PZKT. Dla mnie zostają Czechowice jako reprezentant SGI Poland na południu naszego  pięknego kraju. Oby nam się wiodło ... :-)
Wszystkie szczegóły pojawią się już wkrótce na www.klubkeiko.pl.

wtorek, 29 listopada 2016

Do kalendarza

Uwaga! Ogłoszenia!

W najbliższą sobotę drużyna Keiko realizuje trening kondycyjny na stoku Skrzycznego. Zbiórka o godzinie 10.00 pod domem handlowym "Żylica".

Cel:
wyjście na Skrzyczne i powrót trasą "Zamieci".

Ważne:
obowiązuje obuwie górskie i marszowe ubranie. Skrzyczne w śniegu!!!


Najważniejsze: grupa zaawansowana spotyka się tego dnia jeszcze na treningu technicyzm o godzinie 19.00.


Dodatkowo: 

Na 6 i 7 stycznia 2107 planujemy seminarium szkoleniowe z zakresu Goshindo z przedstawicielami SGI Poland. Szczegółowy plan pojawi się w przyszłości, ale już proszę o rezerwowanie terminu. Więcej komunikatów w tym temacie już niedługo.

.

wtorek, 22 listopada 2016

Dzieją się cuda

Przez 10 lat klub nasz wzbraniał się przed prowadzeniem treningów dla dzieci. Przede wszystkim dlatego, że nie było wśród nas nikogo kto chciałby się dzieciakami zajmować. Także nie dlatego, że ktoś uważa, że ćwiczenie karate może dzieciakom zrobić krzywdę, lecz uznaliśmy, że karate dla dzieci to taki właściwie trochę inny dziecięcy wuef. Inaczej trzeba dbać o dyscyplinę, inaczej o bezpieczeństwo, co innego staje się priorytetem. Wuef dzieciaki mają w szkole, a kiedy ich cele zdefiniują się wystarczająco niech do nas wpadają. Ale nie za wcześnie. Aż tu nagle bęc...

... ni z tego ni z owego trafia nam się sensei chętny nie tylko do tworzenia w "Keiko" grupy dziecięcej, ale także do wspomagania tej nowej grupy swoją aktualnie działającą. No i proszę, możemy powiedzieć, że nie będziemy już dzieciaków odsyłać do konkurencji i nasza grupa dziecięca rozpoczyna pierwszy rok działalności. Po szczegóły, kto i gdzie odsyłam na www.klubkeiko.pl. Instruktor sprawdzony i przetestowany. Dzieciaki powinny być zadowolone. A może w Starym Bielsku zaczną ćwiczyć także rodzice...



wtorek, 15 listopada 2016

Łobuz jeden

Pomijając dyskusje na karateckich portalach internetowych warto zauważyć, że nawet sensei Nishiyama zauważył, że karate jest sztuka samoobrony bardziej niż walki. I pamiętam jak to stwierdzenie wzbudziło szczere zdziwienie wielkich. Nieodmiennie z tym pomysłem związany jest fakt, zę podstawowa nauka karate jako sztuki polega na studiowaniu kata i jego zastosowań. Wiadomo skądinąd, że czasami widzimy zastosowanie oczywiste, czasami doszukujemy się czegoś głębszego, mądrzejszego. Ale co mnie najbardziej w tej zabawie smuci to fakt, że najpopularniejszym atakiem, na który studiujący kata stara się znaleźć odpowiedź jest proste i zwyczajne oi zuki. Na taką jedną prostą technikę mistrzowie wymyślają przeróżne skomplikowane, tajemne i czasami nierzeczywiste obrony, że wygląda to jak zastosowanie środków niewspółmiernych do zaistniałej sytuacji. Gdyby jeszcze karatecy próbowali rozwijać oi zuki jako technikę, poszukiwali sposobów, które uczynią ją szybką, stabilną, mówiąc krótko: użyteczną, to bym chylił czoła. Ale 9 instruktorów na 10 wie tylko, że trzeba zrobić krok do przodu i wyprostować rękę. Niektórzy wspaniałomyślnie decydują, że stopa nogi zakrocznej powinna opierać się całą powierzchnią o podłoże w trakcie całego ruchu, po czym sami tego nie potrafią zrobić. Kiedy pokazać im jak to zrobić dodatkowo poprawiając stabilność i szybkość, a tym samym "siłę", dowiesz się: "przeciwnik to zauważy i zareaguje". I have bad feelings about this. Albo inaczej: Here's where the fun begins :-) Szukając wśród filmów analizy zastosowań ruchów kata trafienie na coś wartościowego nie zdarzy się od razu. Może lepiej zacząć od zadania badawczego: ile ataków rozpoczynających się od czegoś podobnego do oi zuki da się znaleźć tutaj? 
*Uwaga! Małoletni nie oglądają!



piątek, 11 listopada 2016

Ku chwale Ojczyzny!

Kontemplowaliśmy dziś piękno ojczystej przyrody, bo okazja znakomita... narodowe święto. Ale ponieważ zbliża się też Zamieć/Zadyma Keiko rozpoczyna treningi na trasie tegoż biegu. Pogoda na Skrzycznem piękna. Trochę śniegu, mało błota.  Będziemy pewnie w tym roku bić rekord zeszłoroczny ... buhahaha! Można było dziś być w dojo, ale ileż można łupać w te worki, powtarzać kata, ... nuda, panie! Żeby dobrze biegać, trzeba biegać. Żeby dobrze się wspinać, trzeba się wspinać, żeby mieć kondycję trzeba trenować kondycję. Psy zadowolone ;-)


niedziela, 6 listopada 2016

Plany, cd

Aby nikumu nie umknęło, przypominam:
  1. Za dwa tygodnie w Ostrowie Wielkopolskim odbędzie się kolejne szkolenie z sensei Claudio Cerutim. Jedziemy!
  2. 28 stycznia startuje "ZADYMA". Do 14 listopada zapisy są najtańsze, poza tym limit uczestników w tym roku to 300. To tylko 13.5 kilometra, choć trzeba się wdrapać na Skrzyczne i z niego zejść. Startujemy!. Organizator obiecał, że najliczniejszej drużynie uściśnie prawice!!! Najliczniejsza drużyna to KEIKORacers!!!

sobota, 5 listopada 2016

Kiedy uczeń przerasta senseia?

Kilku fizyków zajmujących się sztukami walki znam. Ale nieliczni włączyli się w proces analizowania techniki, którymi się posługują, niektórzy nawet uwierzyli w dziadostwo, które opowiadał im sensei. A tam gdzie dyscyplina jest weryfikowana subiektywnie ja jestem zwolennikiem pełnej i kompleksowej, zgodnej z obiektywnymi zasadami, teorii. I tu właśnie najgorsze co się może przytrafić to stwierdzenie: "bo sensei tak powiedział". To widziałem niejednokrotnie: mistrzowi należy się szacunek, bo nad zgłębianiem swojej dyscypliny spędził większą część życia, ale potem zabiera się za decydowanie o dziedzinach, w których wiedzy nie ma. I co? Wierzyć mu czy nie? Jeżeli przypatrzyłeś go na niewiedzy i wymądrzaniu, no to kiepsko będzie z autorytetem. Jasne, standard kata może być według woli mistrza, ale decyzja, że technika ta jest silniejsza  "bo tak" to już dla mnie jest nie do zaakceptowania.

Zdarzy się wiec, że uczeń od mistrza jest już na początku mądrzejszy :-( Kiedy Agata poszła na swój trening w Norwegii od razu było wiadomo, że karate się tam nie nauczy. Ale był cień szansy, że chociaż poprawi sprawność fizyczną, poskacze, wzmocni się, nabierze kondycji. Byłby to jakiś plus. Ale w końcu sensei stwierdził, że najlepszym sposobem na rozgrzewkę będą wysokie kopniaki w tarczę. Im dynamiczniejsze tym lepsze. Uczeń nie kwestionuje decyzji instruktora, więc ci mniej elastyczni nadrywają mięśnie i robią sobie kolejną przerwę od karate, biegania, roweru, wygodnego siadania i innych. Czyli Agata robi sobie przerwę. A zatem co do nowego instruktora Agaty pomyliłem się dwa razy. Nie nauczy jej karate i nie poprawi jej sprawności. A ona pewnie znowu tam pójdzie, bo polubiła ruch, bo nie ma w pobliżu nic innego, bo zapłaciła... A co w czasie tej kopaniny robił rzeczony sensei? Spokojnie i bez przeszkód, w ciszy i spokoju się rozgrzewał i powoli rozciągał...
Tymczasem w swoim nowym klubie Sabina poznaje nowe techniki, ma coraz lepszą sprawność, wydolność, jest coraz silniejsza, bo zawsze musi ćwiczyć z większymi, lepszymi. Donosi: dzisiaj ćwiczyłam z takim wielkoludem, dzisiaj z takim siłaczem. Temu założyłam to, temu tamto. Teraz nie mogę podnieść ręki, ale przejdzie... Szkoda, że tak nie ma w Norwegii. Niby karate wychowuje wszechstronniej niż inne sporty, ale być może z każdym kolejnym danem ta wiedza ulega zapomnieniu?

wtorek, 1 listopada 2016

Zdjęcie miesiąca

Jeszcze z października. Zastanawiałem się, czy dać tęgie miny z lustrzanych odbić, ale to pasuje do Halloween, a poza tym, jakby powiedział Marek, przypomina o składkach: