Kategorie

archiwum (2) fizyka (66) fotografie (45) głupie (5) historia (54) inne (74) karate (95) kata (37) książki (21) multimedia (110) nie wiem już co (9) obozy (18) recenzje (10) rycerka (21) samoobrona (6) seminaria (18) sponsorzy (2) sport (27) technika (82) trening (225) turnieje (17) virtualny sensei (2) ważne (130) wiedza (137) zapisy (10)

wtorek, 31 marca 2015

To nie jest kraj dla ... ludzi

Nie jestem fanem usportawiania sztuk walki, ale jeżeli sport służy ludziom do kształtowania siebie, to należy go popierać. Dbają o to Polskie Związki Sportowe i budowana jest wokół tego wątku pewna otoczka, infrastruktura i zasady.
Okazuje się jednak (wg Ministerstwa do Walki ze Sportem powszechnym), że aby sport mógł być sportem szlachetnym, to musi być olimpijskim :-). Inaczej nie niesie takich wartości, które są warte wspierania (tak jakby profesjonalna piłka niosła). Na szczęście wymyślono IgNoble. Właśnie okazało się też, że bary mleczne mogą w końcu stosować przyprawy bez obaw, że utracą dotacje, a teraz jeszcze to: https://www.facebook.com/pages/Ministerstwo-anty-Sportu/683223365122745

poniedziałek, 30 marca 2015

Na święta


Od treningów klubowych przerwa. Zakończyliśmy przytupem, bo znów próbowałem być surowy, trochę sobie powrzeszczałem, ponarzekałem, ponawymyślałem, ale kata opanowane, każdy może ćwiczyć samodzielnie. No chyba, że dupa. A kiedy klub będzie świątecznie tył to nasze dziewuchy intensywnie ćwiczą do Runmageddonu. Zaplanowane są biegi, ćwiczenia przygotowujące do pokonywania przeszkód i takie tam. Będzie się działo! No i pewnie Marek (the Gasket) znowu wyzwie na pojedynek grapplerski i będzie mnie zwijał w kulkę.

To w ciągu najbliższych dni i tygodni.

Tymczasem do dojo wracamy 9 kwietnia, w czwartek, ale pojutrze w III LO w Bielsku kolejny Festiwal Nauki gdzie występujemy. Znów będzie fizyka w sztukach walki! Na festiwal zapraszam od 8.30, bo zacznie się wykładem Artura, a potem nasz pokaz o 10.00 i do 14.00 wiele innych ciekawych wystąpień. Będą też ludzie od crossfitu, koledzy z capoeira no i Pani Ada Palka od fitnessu. Kto ma wolne niech nie siedzi w domu, bo nie wypada w takiej chwili.
.

poniedziałek, 23 marca 2015

Na południu południa

Tym razem był to rzeczywiście trening strefy południowej polskiego SGI, bo bardziej na południu nikogo już nie ma. W miniony weekend kierownictwo SGI Poland ruszyło na prawdziwe południe i mieliśmy dwa dni szkolenia goshindo. Co istotne szczególne dla mnie, ani razu nie padło słowo sport, zawody, turniej albo tym podobne. Założenie było takie, żebyśmy mogli poznać na czym polega goshindo, po co zostało wymyślone i czym w rzeczywistości różnie się od tradycyjnego karate, albo (mówiąc prościej) od shotokanu. Szczegóły objaśniali: Tomasz Krygowski (4dan) - prezes SGI Poland i Robert Reiter (4 dan) - przewodniczący komisji technicznej SGI. 
Żebyśmy się dobrze zrozumieli wypadało zacząć od podstaw, elementarnych technik, pozycji i poruszań. Dopiero w sobotę analiza goshindo oparta została o kata tokon, i bawiliśmy się w zapamiętywanie, powtarzanie i szlifowanie. Z racji znacznie skróconego w stosunku do shotokan dystansu, nabiliśmy sobie więcej siniaków, męczyliśmy intelekt nawałnicą bodźców, ale dzięki temu, że ruchy były mniej intensywne niż na regularnych treningach stopy ucierpiały znacznie mniej na naszym parkiecie.

Niedługo postaram się spisać nieco więcej wrażeń, póki co dziękuję wszystkim, że byli i nie marudzili, fajnie że wpadli też goście. Cieszę się, że niektórym się podobało i docenili wysiłek i kunszt prowadzących. Czasami nam/wam "nie szło", ale odbiliśmy sobie straty podczas sobotniego hokeja i ...

cdn.

Zdjęcia na razie marne, ale może coś z nich wycisnę...

poniedziałek, 16 marca 2015

Historia

Cokolwiek Dawid wymyślił (dowiemy się niedługo), będziemy mu życzyć powodzenia na nowej drodze. Spędził z nami trochę czasu i wszyscy się czegoś o sobie dowiedzieliśmy. Niedługo też w świat pójdzie Agata, niech podbija tenże zanim się on rozpęknie, a tymczasem Aśka robi sobie przerwę na brzuszne (r)ewolucje. Mam nadzieję, że za jakiś czas (9 miesięcy) do nas wróci w dobrej formie.
No to co... czekamy na Bartka, który też już sporo czasu działał poza klubem, z Patrykiem spotkanie w piątek, może wiceprezes wróci do trenowania?

Szkolenie klubowe SGI; mobilizacja



W najbliższy czwartek nie będzie treningu w CZ-DZ. W piątek mobilizujemy się i spotykamy się w Bielsku-B (Bohaterów Warszawy 20) o godzinie 20.00. Punktualność wymagana. Druga część seminarium rozpoczyna się w sobotę o godzinie 12.00 (dokładny harmonogram umieszczony został kilka wpisów wcześniej). Wszyscy klubowicze się meldują i czerpiemy ze spotkania ile się da. Wymówki będę musiały być kosztowne i wówczas stanę się bogaty, choć wśród fujar :-).
Zapraszam na treningi sympatyków klubu. Proszę jednak o ewentualne wcześniejsze zgłoszenie.

Dzień Kobiet cd

Czas Pań trwa w najlepsze. Tym razem Polka, Joanna Jędrzejczyk została mistrzynią UFC. I to w pięknym stylu:


poniedziałek, 9 marca 2015

Dzień Kobiet

Rika Usami:


Kacy Catanzaro (150 cm wzrostu, 45 kilogramów wagi:-):

sobota, 7 marca 2015

Współpraca w Nauce

Za trzy tygodnie, 1 kwietnia, nasz cykl wykładów o fizyce znowu w akcji. Po raz kolejny Keiko pojawi się na Festiwalu Nauki w III LO w Bielsku. Tym razem jednak nie zbiję Agaty, nie dołożę Markowi. Teraz to dziewczyny będą dokuczać instruktorowi. Wybieramy się tam z pokazem dotyczącym oczywiście nieszablonowych zastosowań fizyki i będziemy próbowali pokazać jak rosną  szanse mniejszego i teoretycznie słabszego na rozwiązanie konfliktu wraz z umiejętnym użyciem prawideł fizycznych. Ponieważ dziewczyny z sekcji sportów walki są coraz lepsze i coraz waleczniejsze (a potwierdza to moje ucho, skręcona stopa, naciągnięte mięśnie, a także ich siniaki), zapowiada się całkiem wyrafinowana uczta dla głowy i dla mięśni. I nie będzie uśmiechów, jak na naszym treningu:


Będziemy mieli też konkurencję z CrossFitu, Capoeiry, fitnessu ... będzie się działo.

poniedziałek, 2 marca 2015

Ojojoj!

Nasze dziewczyny idą na całość i wystartują zespołowo w beskidzkiej odsłonie rumageddon.pl. Poczytajcie z jakimi przeszkodami spotkają się nasze drogie Panie podczas 6-cio kilometrowego Rekruta. Nie ma lipy...
Może zatem chłopaki dadzą się namówić na zimową Zamieć? Też lipy nie będzie...