Kategorie

archiwum (2) fizyka (66) fotografie (45) głupie (5) historia (54) inne (74) karate (95) kata (37) książki (21) multimedia (110) nie wiem już co (9) obozy (18) recenzje (10) rycerka (21) samoobrona (6) seminaria (18) sponsorzy (2) sport (27) technika (82) trening (225) turnieje (17) virtualny sensei (2) ważne (130) wiedza (137) zapisy (10)

środa, 28 września 2011

Zajrzyjcie do księgarń

Pierwsza książka jest chyba dopiero zapowiedzią, ale drugą polecam szczególnie.

niedziela, 25 września 2011

Program zgrupowania.

Oto orientacyjny harmonogram najbliższego wyjazdu do Rycerki:

Termin: 7-9 października (piątek-niedziela)
Koszt: ok. 55 zł (w tym dwa noclegi i dwie zupy ;-)

PIĄTEK:
20.00 - 22.00; trening ogólny /zasady biomechaniki w kształtowaniu efektywności technik karate/

SOBOTA:
9.00 - 11.00; trening
11.30 - 12.30; wykład: "Obrona konieczna w świetle polskiego prawa" - Agata

13.30 - obiad

15.00 - 16.00; mecz + zwiedzanie (jeśli pozwoli pogoda)
18.00 - 20.00; trening
20.30 - ognisko

NIEDZIELA:
9.00-11.00; trening
11.30-12.30; wykład: "Historia, ewolucja i charakterystyka szkół karate" - Marcin.

13.00 obiad

14.30-16.00; trening


Uwaga:
Jeśli pogoda nie dopisze plan będzie modyfikowany na bieżąco.

środa, 21 września 2011

Money talks. Ważne.

Sprawa koszulek zamknięta. Zamówione, robią się i już niedługo będą do odbioru. Dlatego od najbliższego treningu w czwartek proszę o wpłaty. Póki co, koszt wynosi 30 pln i nie powinien się zwiększyć. Możliwe, że będzie mniejszy. Jeśli tak się stanie, naddatek zmniejszy koszt zgrupowania w Rycerce.

środa, 14 września 2011

Koszulki

Na najbliższy wyjazd do Rycerki produkujemy dwa wzory koszulek. Proszę WSZYSTKICH!, którzy tego nie zrobili o błyskawiczne sprecyzowanie wyboru:

Kupiłem książkę

Kupując tą książkę wiedziałem, że nie będzie to moja ulubiona. Właściwie to nawet nie wiem, dlaczego ją kupiłem, ale ostatnio nieco mniej książek o sztukach walki się pojawia, wobec czego się skusiłem. Z książkami Janusza Szymankiewicza jest jak z filmami z van Dammem. Coraz mniej jest w nich tego z czego słynie autor. JCvD próbuje "grać", choć powinien się bić, a Janusz Szymankiewicz zna się na kung fu, a pisze książki z psychologii. Jest to moja pierwsza książka o sztukach walki, w której wykonałem mnóstwo zaznaczeń, podkreśleń i uwag i tylko Domina więcej razy zaznaczała fragmenty w Biblii niż ja w tej książce.
Na wstępie autor zaznacza, że tok myślenia europejczyka i azjaty znacząco się różnią, a nawet częściowo wykluczają. W myśleniu azjaty jest więcej ezoteryki i "psychologicznej" spekulacji niż racjonalnej wiedzy, ale sposób dowodzenia pewnych racji w książce zalatuje właśnie takim azjatyckim myśleniem. Równocześnie autor nie zauważa, że wszyscy liczący się naukowo Japończycy, Chińczycy, Koreańczycy itd, raczej robią kariery podążając naukową drogą wytyczoną przez umysły zachodnie i doskonale się w tym odnajdują. Zatem ta wybrana przez autora "metoda naukowa" powoduje, że dla mnie książka jest absolutnie niezrozumiała. Czytając ją mam wrażenie, że autor neguje fakt, że sztuki walki mają służyć głównie do walki.
Merytorycznie książka jest zagadkowa. Autor zauważa, że w badaniu uczestniczyło 300 osób po czym cytuje wyniki 103 ankiet. Nadużywa słowa prakseologia, system, systemowy i innych, ale przede wszystkim wiele rozważań technicznych analizuje przy pomocy pojęcia energii KI. Próbuje to pojęcie definiować, ale dowodzi pośrednio, że nie ma ono nic wspólnego z pojęciem energii jakie znamy ze szkoły, zatem jego użycie w takim kontekście przestaje być w ogóle uzasadnione. Dodatkowo 'tempo' utożsamia z częstotliwością a 'rytm' z czasem, co dla mnie stanowi pewną ciekawostkę. Aby rozwiać wątpliwości użyłem nawet słownika wyrazów obcych ;-). Przyznaję jednak, że to rozdział o 'czasie', mimo że się fatalnie zaczyna był najciekawszy.
Bardzo często autor wprowadza do rozważań pojęcia znane i stosowane przez fizykę, ale co ciekawe, poprzestaje jedynie na ich wprowadzeniu. Zatem po co to robi? Tego nie wiem ponieważ analizę techniczną sztuk walki realizuje stosując używane w chińskich sztukach walki pojęcia kul energetycznych. Mankamentem takiego rozważania jest niemożliwość dedukowania a to jest bardzo ważna zdobycz nauk ścisłych. Dlaczego więc negować fizykę, a wprowadzać metafizykę? Być może stąd autor nieprecyzyjnie uważa, że technika 'małej kuli energetycznej', mimo że szybsza, jest słabsza choć wcześniej uważał, że energia kinetyczna będąca częściowo miarą 'siły' ciosu korzystniej zależy od prędkości niż masy. Zatem technika o większej prędkości kończyny powinna być mocniejsza. Tego autor nie zauważył, a być może nie chodziło mu o szybkość lecz po prostu o fakt, że techniki ręczne zabierają mniej czasu, a techniki nożne więcej, mimo że osiągają w końcu większą prędkość niż ręczne.
Co mnie strasznie irytuje, ale nie mogę się tego czepiać, autor stosuje nieintuicyjną metodę cytowania cudzych prac, ale co ważne, w momentach kiedy podaje fizyczne parametry omawianych procesów, źródła wiedzy często nie podaje. Dlatego książki tej nie polecam. Jest to ciekawostka i pewnie ją przeczytam jeszcze parę razy, ale do królowej gatunku czyli do "Karate" J. Miłkowskiego jest jej, moim zdaniem, szalenie daleko.
Na zakończenie wpisuję kilka cytatów, które mnie poruszyły:
  • "Tempo [...] - ma na nie wpływ często czynnik zewnętrzny, taki jak pogoda czy ciśnienie."
  • "Przestrzeń to [...] materialny przejaw stosunków społecznych."
  • "Nie ma jednej historii. Jest ich wiele, tak jak wiele jest czasów."
  • "W analizie walki stosuje się pojęcie tzw. pozycji dodatniej i ujemnej."
  • "Pokonanie przeciwnika wymaga energii, lecz najpierw trzeba umieć opanować specyficzną miękkość w swym zachowaniu."
  • Niepodobna zrozumieć kultury stojącej u podstaw azjatyckich sztuk walki, jeśli nie potraktuje się z odpowiednią uwagą wpływu przestrzeni, czasu i miejsca [...]."
  • "Właściwością kompletnych systemów azjatyckich sztuk walki jest kompleksowe i jednoczesne wykorzystanie energii, czasu, przestrzeni i aktywności poznawczej."

poniedziałek, 12 września 2011

Inne

Kliknij na obrazek, aby zobaczyć większy:



sobota, 10 września 2011

Koszulki

Wybieramy lub składamy propozycje:

czwartek, 8 września 2011

Wydarzenie roku cz. 2

W dniach 7-9 października klub wyjeżdża na zgrupowanie do Rycerki Górnej. Wyjazd dopiero za miesiąc, więc proszę o rozsądne zaplanowanie swoich aktywności tak, aby nikomu nic 'nagle' nie wypadło. Są jeszcze wolne miejsca, więc zapraszam Patryka, Tomki, Laurę, i innych. Mile widziane są rodziny bądź osoby towarzyszące, byle nie przeszkadzały w trenowaniu. Zaplanujemy tym razem nieco lżejszy program tak, aby dało się odpocząć w jesiennym rycerskim klimacie. Ramowy harmonogram wyjazdu wygląda następująco:
  • 1 trening w piątek po przyjeździe,
  • 2 (3 jeśli pogoda nie będzie sprzyjać) treningi w sobotę plus spacer po górach, plus ognisko
  • 2 treningi w niedzielę
  • 2 wykłady teoretyczne; pierwszy o historii, ewolucji i charakterystyce szkół karate, a drugi o obronie koniecznej i jej umocowaniu w prawie. Oba ciekawe i niezbędne.
Trzeba w takim razie zaplanować niedzielę tak, że właściwie do późnego popołudnia spędzamy ją w Rycerce. Dzięki temu cykl treningowy zostanie z realizowany jako logiczna całość. Więcej szczegółów wkrótce, do niedzieli pojawi się także projekt wyjazdowej koszulki.

Karate nie jesty najważniejsze na świecie

Czasy ogromnej popularności karate chyba jednak na chwilkę minęły. Tryumfy święcą dyscypliny pokroju MMA czy bjj, a szkołom karate przypisuje się głównie pracę z dziećmi. O istnieniu bądź nieistnieniu klubu karate nierzadko decydują wyniki w turniejach, bo to one przekładają się na pieniądze od miasta czy województwa, a dodatkowo maluchy i ich rodzice są złaknieni sukcesu za wszelką cenę. Jak myśmy się uchowali wśród innych klubów to jest swego rodzaju zagadka. Ale dzięki temu możemy mówić, że nie zabiegamy o masy nowych członków za wszelką cenę, ale jeżeli ktoś ma ochotę do nas dołączyć to drzwi są otwarte. I dlatego tak strasznie mnie irytuje (wiem, że to złe uczucie, ale nie mogę go opanować), gdy odbieram niezliczone telefony z pytaniami o szczegóły treningów, z zapewnieniami o chęci wstąpienia do klubu, umowami co do terminu przyjścia ... a potem echo. Ani widu, ani słychu. Jeśli się boisz przekonać co zastaniesz, to przyjdź i pooglądaj, porozmawiaj z instruktorem, innymi zawodnikami, zobacz jacy to ludzie, jak się zachowują (doceniam sympatyczną panią której dziś coś wypadło i zadzwoniła, że nie przyjdzie), ale nie zawracaj głowy. Przecież jeśli się umawiamy na spotkanie to obie strony muszą się do niego przygotować, trzeba choćby zaplanować temat treningu taki, żeby każdy mógł z niego skorzystać, być może trzeba czasem z czegoś zrezygnować, żeby móc przyjść na umówioną z Tobą godzinę (to w sumie zasada ogólna), a Ty to lekceważysz. Zatem zawracanie głowy jest nie na miejscu. Albo chcesz i przychodzisz, albo nie chcesz i musisz sobie decyzje kilka razy przemyśleć. Ale klub poinformuj dopiero jeśli się na dobre zdecydujesz. Jeśli podejmiesz decyzję na 'tak', wówczas zapraszamy serdecznie ...

poniedziałek, 5 września 2011

Start

Prawie wszyscy wrócili na treningi. To fajne. Nawet dało się pomęczyć trochę. Korzystając z dobrej atmosfery zaklepany został termin zgrupowania w Rycerce. Mamy także potwierdzenie gospodarzy, że termin jest wolny. Jedziemy zatem 7-9 października. Oczekuję jeszcze na chętnych bo są miejsca. Jeśli są jeszcze jakieś propozycje wykładów to również można je zgłaszać. Program ma być bogaty, ale tym razem zaplanujemy nieco więcej zwiedzania okolicy, mimo że w górach będzie już jesień pełną gębą.

czwartek, 1 września 2011

Nowy sezon. Ogłoszenia

Od poniedziałku treningi wracają do dojo w Czechowicach. Wszystkie szczegóły, terminy, godziny, miejsca i ceny można znaleźć na stronie klubowej, ale dla starych członków pozostają one niezmienione. Dziękuję wszystkim za wytrwałość w wakacyjnym trenowaniu. W szczególności na pochwałę zasługują Paulina i Wiola, których wytrwałość i determinacja jest godna podziwu. Również Markom gratuluję zaangażowania a Markowi W. dziękuję za to, że bezwarunkowo można na nim polegać. Ci którzy nie skorzystali z dwóch miesięcy treningów, mam nadzieję, że żałują i teraz nie braknie im chęci to ćwiczeń.
Przypominam, że w poniedziałek przed treningiem rozkładamy tatami i równocześnie zaplanowaliśmy zebranie organizacyjne, dlatego proszę o możliwie liczne stawienie się. Zwracam też uwagę, że ciągle także planujemy wyjazd do Rycerki. Prawdopodobny termin to 7-9 października.

Nowy sezon otwarty! No i z niecierpliwością czekamy na Zbyszka. Na Angelinę też czas.