Kategorie

archiwum (2) fizyka (66) fotografie (42) głupie (5) historia (40) inne (70) karate (94) kata (37) książki (19) multimedia (110) nie wiem już co (8) obozy (18) recenzje (9) rycerka (21) samoobrona (6) seminaria (17) sponsorzy (2) sport (26) technika (81) trening (222) turnieje (17) virtualny sensei (2) ważne (128) wiedza (134) zapisy (9)

czwartek, 25 sierpnia 2011

Komunikaty

Na dzisiejszym treningu zostało ustalone, że kolejne, ale ostatnie wakacyjne (podsumowujące) spotkanie (jeszcze w Bielsku) odbędzie się 1 września w czwartek o 19.00. Dalej od 5 września wracamy do dojo w Czechowicach i na razie terminy pozostają bez zmian.
Na poniedziałek, 5 września po treningu, zarządzone zostało zebranie wszystkich poważnych członków klubu, dlatego proszę w miarę możliwości postarać się o obecność. Na tym spotkaniu zostanie ustalona data wyjazdu do Rycerki. Wstępnie wygrywa przełom września i października. Jeśli są zainteresowani to niech się zmobilizują i zgłaszają propozycje terminów.

sobota, 20 sierpnia 2011

Lektura

W ramach przerwy w treningach zachęcam do czytania. Aby pobrać artykuł należy kliknąć na tytuł. Ale uwaga, pliki będą na serwerze tylko do końca miesiąca, a tych rzeczy nie można nie przeczytać!

G. Funakoshi wraz z uczniami opisuje karatedo.
W podtytule: 'Master Text'
(164 MB)
K.Ernst analizuje techniki karate przy użyciu najwszechstronniejszej nauki ;-) (1 MB)

piątek, 19 sierpnia 2011

Koniec jest bliski! Komunikaty ważne!

Do końca wakacyjnej puli treningów pozostały już tylko co najwyżej 3 spotkania (szczegóły we wcześniejszym wpisie). Czas na podsumowania realizowanych tematów, także na ostatnie szlify kata i sprawdziany zdobywanych umiejętności. Nijushiho omówione szczegółowo, sochin nieco mniej dokładnie tym razem. Liczę na to, że czytanie kata nie stanowi już dla nikogo problemu i każdy może czerpać ze swojego kata garściami wiedzę. Miejmy nadzieję, że aura na kolejnych treningach będzie bardziej sprzyjała intensywnemu wysiłkowi bo temperatura i wilgotność dzisiaj dawała się poważnie we znaki. To sprzyjało dekoncentracji, ale na szczęście dostało się tylko moim zębom i kilku pięściom. Na szczęście także (w końcu, po niezliczonej ilości rozgrywek) nasz rozgrzewkowy minifutbol stał się już prawie cywilizowany i powoli każdy bierze odpowiedzialność za stopy swoje i partnerów. Jeszcze mam do graczy trochę zastrzeżeń, ale widzę światełko na końcu tunelu. Szkoda, że spora część keikowiczów nie wzięła udziału w tej wakacyjnej sesji, ale może taki dwumiesięczny odpoczynek dobrze ich nastawi do kolejnego sezonu. Małgorzacie dziękuję za pracę fotograficzną na ostatnich kilku treningach i Barkowi Ż. za przypomnienie, że istnieją jeszcze chwyty w walce na ziemi ;-).


Ale teraz uwaga!

Tradycyjnie we wrześniu wyjeżdżamy do Rycerki na zgrupowanie rozpoczynające sezon. Proszę wszystkich, także tych, którzy chwilowo są na "emeryturze", a są zainteresowani weekendem w górach, o składanie propozycji terminów. Mamy około 15 miejsc do zagospodarowania i warto wykorzystać je wszystkie. Czas zatem na mobilizację i to będzie druga tura "Wydarzenia Roku".

środa, 17 sierpnia 2011

Koniec wakacji

Wygląda na to, że treningowa końcówka wakacji będzie następująca:
  • 18 sierpnia (czwartek)
  • 25 sierpnia (czwartek)
  • 29 sierpnia (poniedziałek)
  • 2 lub 3 września (piątek lub sobota, jeśli będą chętni)
Wszystkie treningi w Bielsku.
Zapraszam!

cdn


niedziela, 14 sierpnia 2011

Terminy

Uwaga!
Zgodnie z ustaleniami, poniedziałkowy trening 15 sierpnia został przełożony na wtorek 16 sierpnia. Godzina pozostaje bez zmian.

czwartek, 11 sierpnia 2011

Pomieszany był dzisiaj trening, choć wszystko miało służyć wprowadzeniu walk zadaniowych. No i tak się też stało, przy okazji dla relaksu trochę się pokulaliśmy i porzucaliśmy, a sochin do przodu nie poszło. Dawała się we znaki duszność i dosyć spora wilgotność, ale w sumie z postępów zwłaszcza osób początkujących można być zadowolonym.
Pożegnaliśmy także Marcina i mam nadzieję, że dotrze do domu bezpiecznie i zobaczymy się za rok. Oby jak najdłużej miał powody do odwiedzania ojczyzny. I oby Ojczyzna była tego warta...

wtorek, 9 sierpnia 2011

Profesjonalista

Przeciwnik w tej grze jest całkiem niezły. Polecam spróbować: KLIKNIJ
Ten też jest sprytny, choć to nie gra: KLIKNIJ


poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Szast prast

Czasami się zdarza, że zaawansowany zawodnik spotyka się na treningu z początkującym i niedoświadczonym. Takie spotkanie w walce treningowej ma swoje plusy dla obu zawodników. Początkujący mając pewność, że nic złego mu się nie stanie może trenować najprostsze reakcje i rozwiązania, natomiast doświadczony zawodnik stając naprzeciwko kogoś, kto nie jest biegły w regułach i kogo zachowania są nieprzewidywalne może badać swoje reakcje a równocześnie budować doświadczenie w sytuacjach nietypowych, może nawet bardziej stresogennych. Jeśli się potem udaje naprawić wszystkie nietypowe zachowania i błędy, to taki trening okazuje się niezwykle wartościowy. Gorzej, jeżeli od niedoświadczonego zawodnika coś zależy i dla dobra sprawy trzeba mu zaufać. Łatwo się można przekonać co oznacza profesjonalizm w kontroli swojego ciała. Właśnie to jest na filmie:


Dominator

Domina znów wystartowała, tym razem w Świeradowie Zdroju i w swojej kategorii wiekowej zajęła 16 miejsce. Cały czas utrzymuje się w podobnym miejscu stawki czyli gdzieś w połowie. Wyprzedza nawet facetów. Ale potem odbyliśmy w gronie rowerzystów i sportowców kilka rozmów na temat treningów i postępów robionych przez zawodników.

Pierwszy subiektywny wniosek jaki się pojawił, niekoniecznie związany z Bikemaratonem, to taki, że najlepszy zawodnik w klubie często przegrywa w regionalnych zawodach. Zwycięzca regionalnych zawodów niekoniecznie liczy się w Polsce nawet w rozgrywkach amatorskich. A zwycięzca takowych turniejów często pozostaje niezauważony na szczeblu międzynarodowym. Parafrazując mistrzów można powiedzieć, że nie ma przypadkowych przegranych. Przypadkowe zwycięstwa, owszem, zdarzają się ;-) Systematyczność i racjonalizm w podejściu do treningów to warunki konieczne, aby myśleć o zwycięstwie, ale oczywiście niewystarczające. Ale wiadomo, podjęcie wysiłku aby stanąć do walki daje też ogromną satysfakcję.
A z innej beczki, obserwowałem jak ekipa Bikehead wybiera się na turniej o 5 rano, mając w perspektywie do przejechania ponad 300 km. Tak się zorganizowali, że na starcie byli dopiero na 3 minuty przed gwizdkiem. Do wymienionych wcześniej warunków koniecznych dorzucam jeszcze punktualność, która gwarantuje komfort planowania i realizacji zaplanowanego...

czwartek, 4 sierpnia 2011

6:6

Jeżeli weźmiemy pod uwagę Gosię, która była na dzisiejszym treningu tylko widzem to stosunek liczby gości do gospodarzy daje wynik remisowy. Można zatem powiedzieć, że "Keiko" prawie nie dopisało ;-) Zapowiadał się Marcin z UK, no i był, Skoczów również wywiązał się z obietnicy przyjazdu. Dobrze, że po drodze zabrał się Tomek z Dąbrowy. Gościnnie pojawiła się Laura, która na poniedziałkowym treningu ćwiczyła z Dominą i dzisiaj obie mogły się pochwalić nabitymi sobie nawzajem siniakami.


Dla mnie dzisiaj ciekawe było obserwowanie w jaki sposób zawodnicy mający treningową przeszłość w różnych organizacjach/stylach pracują na nogach i operują dystansem, a tym samym jak podczas takiego przemieszczania udaje im się wykonywać techniki. Ciekawe było "czytanie" zachowań przeciwnika podczas walki i wykorzystywanie jego błędów w kontrolowaniu własnego ciała.


Atmosferę podczas treningu odbieram jako wyjątkowo fajną i sprzyjającą pracy. Temat, który realizowaliśmy był kontynuacją analizy go no sen i oparty był na kolejnych fragmentach kata sochin. Wszystkie ćwiczenia, które wykonaliśmy w lipcu pozwalają już na swobodne realizowanie walk zadaniowych i ta część treningu byłą dziś najważniejsza i najpożyteczniejsza. Jest szansa, że w przyszłym tygodniu spotkamy się w podobnym gronie.

W kontekście komentarza do dzisiejszego treningu polecam dwa filmy, które jednakże należy oglądać zapominając na chwilę o fair play, szlachetnej rywalizacji czy kontrolowaniu emocji ;-) :