Kategorie

archiwum (2) fizyka (66) fotografie (42) głupie (5) historia (39) inne (70) karate (94) kata (37) książki (19) multimedia (110) nie wiem już co (8) obozy (18) recenzje (9) rycerka (21) samoobrona (6) seminaria (17) sponsorzy (2) sport (25) technika (81) trening (222) turnieje (17) virtualny sensei (2) ważne (127) wiedza (134) zapisy (9)

niedziela, 26 września 2010

Zgrupowanie w Rycerce. Wrzesień 2010

Zakończyliśmy 3-dniowe zgrupowanie karate w zaprzyjaźnionym agroturystycznym gospodarstwie w Rycerce Górnej. Tradycyjnie wrześniowe zgrupowanie otwiera sezon szkoleniowy, chociaż w tym roku nie było wakacyjnej przerwy od treningów.

Zmodyfikowaliśmy na tym wyjeździe nasz wyjazdowy plan zajęć, chociaż także nowy nie został zrealizowany w 100 %. Wyjątkowo zamiast jednego treningu zagraliśmy w piłkę. Pozostałe treningi się odbyły i nazwałbym je nawet fizycznie wymagającymi.

Najbardziej zadowoleni powinni być obozowicze z zaprezentowanych wykładów, bo z całą pewnością usystematyzowały one niektórym wiedzę z zakresu teorii treningu. Angelika i Dawid wykonali kawał dobrej roboty i przygotowali prezentacje na bardzo przyzwoitym poziomie.

Ponieważ "Keiko" działa już 8 lat, skorzystaliśmy z okazji i w ramach wieczornej niespodzianki obejrzeliśmy prezentację zdjęć opisujących historię naszego klubu. Ci, którzy nie widzieli niech żałują ;-)

Na treningach czas poświęciliśmy na kata hangetsu, ale także jak zwykle zajmowaliśmy się strategią walki. Tym razem było to amashi waza, choć bardzo skupialiśmy się też na poprawności technicznej i kime. Częściowo próbowaliśmy wplatać praktyczne aspekty zagadnień poruszanych na wykładach zwłaszcza z zakresu ćwiczeń plyometrycznych. Efekty sprawdzaliśmy w trakcie ćwiczeń na worku.

Brak treningów o 5 rano zaowocował całkiem solidnym grzybobraniem oraz, dzięki zachowanym siłom, dwumeczem piłki nożnej. Przypomnę wszystkim, że według oficjalnej statystyki mecze zakończyły się wynikami 6:5 i 6:12.

Dziękuję wszystkim, którzy byli obecni i którzy wkładali serce do treningu. Dziękuję także gościom, którzy wpadli na trening i ćwiczyli z nami. Pobiliśmy rekord frekwencji i myślę, że będziemy ten wyjazd pamiętać. Galerię kilkudziesięciu zdjęć wybranych z ponad pięciuset można obejrzeć tutaj: KLIKNIJ. Czy o czymś zapomniałem?
.

2 komentarze:

  1. Dużo cennej nauki i świetna atmosfera - jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne zdjęcia, niektóre nawet kapitalne... :) , ogólnie świetny wyjazd, żal tylko że tak krótki, ale cóż... pozdrawiam
    kris w.

    OdpowiedzUsuń